Małgorzata Kożuchowska została mamą 6 lat temu. W czasie swojej ciąży aktorka nigdy oficjalnie nie potwierdziła, że spodziewa się pierwszego dziecka i nie udzielała oficjalnych komentarzy w tej sprawie. Mocno ograniczyła aktywność zawodową, skupiając się głównie na odpoczynku i kompletowaniu wyprawki. Dziś już wiemy, że Kożuchowska musiała zmienić tryb życia ze względu na trudny przebieg ciąży, w którą zaszła po 40. roku życia. O tym, jak sprawdza się w roli mamy opowiedziała w wywiadzie dla portalu "Baby by Ann".

Dlaczego Małgorzata Kożuchowska zdecydowała się na ciążę po 40-stce?

Małgorzata Kożuchowska przez długi czas musiała słuchać pytań bliskich i dziennikarzy, dlaczego nie decyduje się na dziecko. Jak jednak sama wyznaje, potrzebę bycia mamą poczuła dopiero po 40-stce. - W wywiadach często pytano mnie o dziecko i w pewnym momencie zaczęło mnie to nawet lekko irytować, to są bardzo osobiste sprawy i uważam, że takie pytania są wręcz nietaktowne. Bardzo intensywnie wtedy pracowałam i byłam zaangażowana w długoterminowe projekty. Czekałam na taki moment w swoim życiu, kiedy będę mogła sama przed sobą uczciwie stwierdzić: Chcę mieć dziecko, chcę być mamą. Teraz. I taki moment przyszedł, a wtedy byłam już po 40-stce.

Dla aktorki zajście w ciążę nie było łatwo. Lekarze dawali jej na nie zaledwie 2 procent szans: - Na początku nie było łatwo. Szybko zrozumiałam, że jeśli ma się to wydarzyć, to muszę poświęcić się temu w 100%. I że czasu mam coraz mniej… Pierwszy pozytywny wynik testu wysłałam mojej Pani doktor, a ona poprosiła, żebym to badanie powtórzyła za 48 godzin, bo dopiero wtedy będzie można mieć pewność. Później powiedziała mi, że z medycznego punktu widzenia na zajście w ciążę miałam… 2% szans.

Małgorzata Kożuchowska o trudnej ciąży

Małgorzata Kożuchowska przez pierwsze trzy miesiące ciąży mogła tylko leżeć. Musiała zrezygnować z aktywności fizycznej i przyzwyczaić się do jedzenia w pozycji półleżącej:- Moja ciąża była trudna… Trzeba było na nią chuchać i dmuchać. Od mojej Pani doktor usłyszałam: Za nami dopiero pierwszy etap…Bo przecież nie chodzi o to, żeby Pani urodziła dziecko, ale o to, żeby Pani urodziła dziecko zdrowe. Dlatego też przez pierwsze trzy miesiące musiałam leżeć. Usłyszałam: Proszę Pani, Pani ma leżeć w pozycji horyzontalnej, a wstawać proszę bardzo ostrożnie i tylko wtedy, jeżeli rzeczywiście jest taka potrzeba. Posiłki raczej też należy jeść w pozycji półleżącej. Dopiero wtedy dotarła do mnie powaga sytuacji w jakiej się znalazłam.

Dziś Kożuchowska jest bardzo dumna, że udało jej się urodzić dziecko i była tak zdeterminowana. - Żałuję tylko, że nie mamy drugiego dziecka… - dodaje.