Izabela Janachowska oraz Małgorzata Rozenek zaangażowały się w akcję nagłaśniania sytuacji na Antypodach. Coraz więcej gwiazd reaguje na dramat, jaki dotyka całą Australię. Od września kraj pustoszą największe od lat pożary, w których zginęło już blisko pół miliarda zwierząt. Edyta Górniak, Maja Ostaszewska i Anja Rubik to tylko kilka osób z polskiego show-biznesu, które wystosowały apel o pomoc. Z inicjatywą wyszła także Izabela Janachowska. Do swojej akcji zaprosiła inne znane koleżanki, m. in. Małgorzatę Rozenek. Mimo szczerych chęci obie panie zostały skrytykowane za swój sposób niesienia pomocy Australijczykom. Na zarzuty o konsumpcjonizm odpowiedziała prowadząca "Projekt Lady". Co powiedziała? Na czym polega challenge "Shopping For Australia" oraz kto jeszcze weźmie w nim udział? Sprawdź poniżej.

"Shopping For Australia" – na czym polega?

Kilka dni temu Małgorzata Rozenek wraz ze swoim mężem, Radosławem Majdanem wsparli trzy organizacje: jedną ratującą poparzone zwierzęta, jedną pomagającą strażakom, a także australijski Czerwony Krzyż, które niosą pomoc pochłoniętej ogniem Australii. 41-latka zaangażowała się także w akcję Izabeli Janachowskiej, "Shopping For Australia". Challenge byłej tancerki polega natym, że na konto organizacji należy wpłacić równowartość ostatnich zakupów. Po przelaniu danej kwoty, nominujemy inne osoby do udziału w tej charytatywnej akcji.

"Shopping For Australia" – zarzuty o konsumpcjonizm

Mimo że akcja "Shopping For Australia" ma na pomóc poszkodowanym w pożarach to zarówno jej pomysłodawczyni, Izabela Janachowska jak i Małgorzata Rozenek zostały skrytykowane i oskarżone o konsumpcjonizm. Głos krytycznych ws. challenge’u zabrała m. in. Karolina Korwin Piotrowska, której nie spodobał się fakt, że Janachowska wydała na zakupy kosmetyczne ponad 600 złotych. Na swoim Instagramie zamieściła post, w którym możemy przeczytać:

Co doprowadza do katastrofy klimatycznej? Między innymi nadmierny, rozbuchany konsumpcjonizm. Kupujemy za dużo niepotrzebnych rzeczy. […] Wszystkim chodzi o zarobek, nieważne, jakim kosztem. Planeta? A co to takiego? Rozumiem chęć pomocy, ale lepiej zamiast napędzać konsumpcjonizm, niszczący planetę i doprowadzający do zmian klimatu, na przykład pożarów pustoszących Australię, po prostu wpłacić kasę.

Za taką formę pomocy Małgorzatę Rozenek skrytykował także działacz społeczny, Jan Śpiewak. Według prezesa stowarzyszenia "Wolne Miasto Warszawa" taka pomoc "wprowadzi wszystkich do grobów”, ponieważ "celebryci nie łącza faktów, że to hedonistyczna konsumpcja i styl życia najbogatszej części światowej populacji niszczy nam w dużej mierze planetę”. Na zarzuty postanowiła odpowiedzieć Małgorzata Rozenek. Za pośrednictwem Instagramie opublikowała kilka filmików, na których tłumaczy idee całej akcji.

Idea challenge’u "Shopping For Australia" absolutnie nie zachęca do robienia kolejnych zakupów, wręcz przeciwnie. Zdając sobie sprawę z tego, jak bardzo szalejący konsumpcjonizm ma negatywny wpływ na naszą planetę. Namawiamy Was do tego poprzez ten challenge, żeby właśnie te spirale zakupów zatrzymać - powiedziała Rozenek na swoim Instastory. 

41-latka dodała także, że akcja ma nas nakłonić do myślenia nad tym co kupujemy, w jakich ilościach i czy, aby na pewno to, co wkładamy do koszyka, jest nam potrzebne. 

Do akcji zaproszone zostały także Natalia Siwiec i Małgorzata Socha.

Co uważacie o akcji Shopping For Australia? 

ZOBACZ TAKŻE: Rozenek, Górniak, Rubik - gwiazdy wspierają poszkodowanych w pożarach w Australii