Małgorzata Rozenek zapewniała ostatnio, że niedługo wraca na plan programu "Piekielny Hotel", choć pierwsza edycja okazała się klapą.

Niestety, wszystko nadal wskazuje na to, że nową odsłonę show zobaczymy na antenie najwcześniej wiosną, więc przed Rozenek długie wakacje. To dla gwiazdy, która do niedawna uchodziła za jedną z twarzy TVN-u, wielki szok. Okazuje się jednak, że jej problem zawodowym mógł pomóc jej związek z Radosławem Majdanem, który od początku budził wielkie kontrowersje.

- Mechanizm dźwigni zadziałał w tym wypadku jednostronnie. Radek Majdan zyskał wiele. Zaczął być postrzegany jako ekspert, a Małgorzata wręcz przeciwnie. Wartość jej wizerunku nagle spadła. Do pewnego momentu postrzegana była jako bizneswoman, twarz jednej ze stacji telewizyjnych. Teraz najczęściej jest odbierana jako osoba towarzysząca narzeczonemu. Normą w wydaniu pani Małgorzaty stały się krótkie sukienki albo szorty połączone z wydekoltowaną górą. Wizerunek a la seksowny kociak zdecydowanie nie służy jej medialnie - oceniła w rozmowie z magazynem "Show" Justyna Qunio, specjalistka od wizerunku.

Jak donosi z kolei serwis "Pudelek", Małgorzatę Rozenek spotkała niedawno kolejna potwarz. Według źródeł strony, gwiazdy nie zaproszono ponoć na sierpniową prezentację nowej ramówki stacji, choć bardzo zabiegał o to jej menadżer.

Sytuacji nie pomaga fakt, że Rozenek lubi podejmować wszystkie decyzje związane ze swoją karierą sama, co często wychodzi jej bokiem.

- Małgosia chce o wszystkim sama decydować. Nie słucha nawet doradców, których wynajmuje. Jej wybory nie zawsze są trafione - zdradził znajomy gwiazdy.

Myślicie, że to tylko chwilowy przestój? A może kryzys w karierze Małgorzaty Rozenek potrwa dłużej?

 

» PRZECZYTAJ TAKŻE: Małgorzata Rozenek - Ostro o Horodyńskiej!