Małgorzata Rozenek poleciała do Nowego Jorku. Tym razem bez męża, Radosława Majdana. Gwiazda show "Projekt Lady" wybrała się do USA na zaproszenie marki kosmetycznej Glov. Zabrała ze sobą swoją makijażystkę, Beatę Milczarek. Rozenek spędziła w Nowym Jorku kilka dni, a jej pobyt w Stanach Zjednoczonych obfitował w rozmaite atrakcje. Małgorzata wzięła udział w warsztatach wizażowych. Prowadził je Mario Dedivanovics, makijażysta Kim Kardashian. Po warsztatach Rozenek zrobiła sobie z nim zdjęcie. Małgorzata miała też okazję przelecieć się helikopterem nad Manhattanem. Choć pogoda nie była najpiękniejsza, to i tak udało jej się zobaczyć wspaniałą panoramę miasta i zrobić piękne zdjęcia. Następnego dnia żona Radosława Majdana wybrała się na... Paradę Miłości. Pochód odbywał się w centrum Nowego Jorku. Sądząc po zdjęciach, jakie znajdziecie w naszej GALERII, Rozenek na paradzie bawiła się świetnie. I zwracała na siebie uwagę! A wszystko dzięki wielkim tęczowym skrzydłom, jakie przyczepiła do pleców. W czasie, gdy Małgorzata była w Stanach Zjednoczonych, Radosław Majdan pełnił rolę komentatora sportowego w telewizji i radiu, a w niedzielę, 24 czerwca, wypowiadał się w mediach na temat przegranego meczu Polski z Kolumbią. Niestety, Rozenek nie mogła oglądać drugiego meczu Polski na Mundialu 2018, bo w tym czasie wracała z Nowego Jorku do Warszawy.