Od chwili, gdy na świat przyszedł Henio Majdan, Małgosia Rozenek i jej mąż rozpieszczają swoich fanów słodkimi zdjęciami synka. Dla gwiazdy TVN-u ważne jest jednak, by poza uroczymi fotografiami z małym Henrykiem i zdjęciami z planu "Projektu Lady" obserwujące ją kobiety nie wpadły w kompleksy i nie myślały, że dodatkowe kilogramy, które Małgosia zyskała w trakcie ciąży, zniknęły w oka mgnieniu.

Małgorzata Rozenek o swojej pociążowej formie

Prezenterka niemal codziennie publikuje kolejne nowe zdjęcia z synkiem i mężem, jednocześnie zachwycając fanów swoją urodą. Wiele internautek zauważyło, że po urodzeniu dziecka Małgosia wygląda niemal tak samo, jak przed. Sama zainteresowana postanowiła zaprzeczyć tym opiniom i opublikowała zdjęcie w kostiumie kąpielowym z obszernym opisem:

Dziewczyny, wiele z Was pisze do mnie co zrobiłam, że tak szybko wróciłam do formy. Każdej z Was odpisuje, że do formy to mi jeszcze bardzo daleko. Zdjęcia, które oglądacie na insta, to często jedno zdjęcie wybrane z bardzo wielu zrobionych. Po tylu latach po prostu wiem jak sieę ustawić, żeby wyglądać lepiej, szczuplej, korzystniej, ale nie chce tworzyć jakiejś nieistniejącej rzeczywistości i dlatego pokazuje Wam jak teraz wyglądam- napisała.

Wciąż zostało mi 12 nadprogramowych kilogramów(...) Do końca połogu (wtedy można zacząć ćwiczyć po cc) zostały mi 3 tygodnie. Zaczynam już powoli myśleć jak się za cały proces zabrać. Chcę to zrobić z głową i bez krzywdy dla siebie i pokarmu. Chciałabym Henia jeszcze dłuższy czas pokarmić. Wiem, że nie będzie łatwo, ani że nie ma drogi na skróty, ale niemożliwe nie istnieje, wiec wierzę, że się uda, a tymczasem jestem grubaską. Najważniejsze że jestem bardzo szczęśliwą grubaską - zaznaczyła. Bo naprawdę są na świecie ważniejsze rzeczy niż rozmiar, który nosimy. Więc jak znowu pomyślicie, że szybko wróciłam do formy, wróćcie do tego zdjęcia - czytamy.

SPRAWDŹ TEŻ: Małgorzata Rozenek wraca do pracy 2 tygodnie po porodzie: "Biorę się do roboty"