Małgorzata Foremniak nie będzie wspominać najlepiej końcówki ubiegłego roku. Gwiazda musiała zmierzyć się z włamaniem, do którego doszło w jej rodzinnym domu!. Posiadłość, gdzie aktorka spędziła swoje dzieciństwo, położona jest w podwarszawskim Jedlińsku.

Gwiazda po odebraniu informacji, że jej dom rodzinny został okradziony, niezwłocznie pojechała do Jedlińska.

- Małgosia strasznie się zdenerwowała, widząc w takim stanie miejsce, w którym się wychowała i z którym wiąże się tyle ciepłych wspomnień - zdradza znajoma gwiazdy.

Jak się okazało po przyjeździe, aktorka zastała zdewastowaną bramę i drzwi wejściowe. Foremniak po śmierci rodziców planowała sprzedać dom. Jednak do tej pory nie znalazł się na niego kupiec.

- To duży dom, który wymaga sporo pracy, nawet gdy nie ma w nim lokatorów. Zimą trzeba go ogrzewać, żeby nie weszła wilgoć. Ogrodzenie trzeba naprawiać, porządkować podwórko. Zawsze to pan Kaziu (tata aktorki), złota rączka, troszczył się o wszystko, a teraz... - zasmuca się sąsiadka.

 

» PRZECZYTAJ TAKŻE: Małgorzata Foremniak i Artur Żmijewski - Wrócą do "Na dobre i na złe"?!