Stanisława Leszczyńska w ciągu trzydziestu pięciu lat pracy jako położna, dwa spędziła jako położna-więzień w kobiecym obozie koncentracyjnym Oświęcim-Brzezinka. Prababcia cioteczna Anny Lewandowskiej przyjęła w Auschwitz ponad trzy tysiące porodów. Wszystkie dzieci urodziły się zdrowe. Obóz przeżyło trzydzieścioro z nich. Stała się ikoną położnictwa, to w rocznicę jej urodzin obchodzony jest w Polsce Dzień Położnej. Maria Stachurska w swojej książce "Położna. O mojej cioci Stanisławie Leszczyńskiej" opisała życie kobiety niezwykłej, wybitnej, a nadal nie dość dobrze znanej. Opowiada nie tylko o najważniejszych datach z jej życia, heroicznej postawie w czasie drugiej wojny światowej, lecz także życiu codziennym, sposobie bycia, emocjach i pasjach.

Pierwszą pełna biografia położnej z Auschwitz

Tak bardzo chciałabym to wykrzyczeć całemu światu! - Stanisława Leszczyńska przez długi czas nie opowiadała o swoim pobycie w obozie. Zrobiła to dopiero w wydanym w 1957 roku "Raporcie położnej z Oświęcimia". Dowiadujemy się w nim, że mimo panujących w obozie warunków, wszystkie porody przebiegły bez komplikacji, a dzieci rodziły się zdrowe, w co nie mógł uwierzyć obozowy lekarz Josef Mengele. Przyjął to z "nienawiścią i gniewem". Dla niej wiara i powołanie były ważniejsze niż rozkazy obozowego Anioła Śmierci.

Jak pisze w swojej książce Maria Stachurska, jej ciocia w piekle Auschwitz - Birkenau była przede wszystkim sobą – kochającą ludzi, dzieci, a nade wszystko Boga, skromną kobietą z łódzkich Bałut. Nie chciała pomników. Jej nagrodą był krzyk zdrowego noworodka w momencie przyjścia na świat i szczęście na twarzy matki. Położnictwu poświęciła połowę życia, drugą połowę oddając rodzinie i czwórce dzieci.

- Miałam 16 lat kiedy odeszła. Pamiętam wiele, ale moje wspomnienia były zbyt ubogie, by mogła powstać z nich książka. Kiedy po śmierci jej synów zostałam zasypana dokumentami, wspomnieniami i zapiskami o cioci Stasi – poczułam, że jest to swoistego rodzaju testament, który należy wypełnić. Pokazać światu, kim naprawdę była słynna położna z Auschwitz-Birkenau. Napisać nie o ikonie tylko o prostej kobiecie, bo taka była: pełna ciepła i zrozumienia dla każdego człowieka. Mam nadzieję, że udało mi się wiernie odtworzyć jej portret. Że w tej biografii pokazałam kobietę z krwi i kości. I że ten obraz zwykłego człowieka, na który składają się drobne i większe sprawy dnia codziennego, jeszcze bardziej uczyni z niej Bohaterkę - wyznaje Maria Stachurska.

Premiera pierwszej pełnej biografii położnej z Auschwitz już 25 listopada. Książka ukaże się nakładem wydawnictwa Burda Książki.

Kim jest Maria Stachurska?

Maria Stachurska urodziła się w Łodzi. W trakcie studiów rozpoczęła swoją przygodę z filmem. Pracowała przy filmach fabularnych i dokumentalnych. Od 1992 r. zaczęła realizować własne projekty filmowe. W latach dziewięćdziesiątych była prezesem studia filmowo-wydawniczego. Była redaktorem filmowym w WSiP. Jest reżyserem, scenarzystką, dokumentalistką, autorką krótkometrażowych filmów i słuchowisk radiowych.

Prowadzi własną autorską Pracownię Sztuk Wszelkich. Zajmuje się także pisaniem ikon. Film dokumentalny o Stanisławie Leszczyńskiej jej autorstwa pt. "Położna" był prezentowany na 60. Krakowskim Festiwalu Filmowym. Na 35. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym Niepokalanów film ten otrzymał wyróżnienie. Książka przez nią napisana, pod tym samym tytułem, jest pierwszą pełną biografią o Stanisławie Leszczyńskiej.

Prywatnie Maria Stachurska jest mamą Anny Lewandowskiej, sportsmenki, trenerki fitness i Piotra Stachurskiego, scenografa i artysty malarza oraz dumną babcią Klary i Laury.

ZOBACZ TEŻ: Mama Anny Lewandowskiej zdradziła, jak przebiegał poród: "Tym razem było zupełnie inaczej"