Związek Marceli Leszczak i Miśka Koterskiego od samego początku był dosyć burzliwy i budził kontrowersje. Para poznała się trzy lata temu w teatrze i zaledwie po 23 dniach znajomości była już zaręczona. W tym samym roku na świat przyszedł syn Leszczak i Koterskiego, a na Instagramie pojawiały się kolejne dowody ich miłości w postaci wspólnych zdjęć oraz nagrań. Jednak we wrześniu 2019 roku zaczęły się plotki o kryzysie w ich związku. Zakochani przestali obserwować się na Instagramie, a Marcela Leszczak w komentarzach kilkukrotnie zaznaczała, że nie jest już z ojcem swojego dziecka. Teraz po raz pierwszy postanowiła opowiedzieć o przyczynach rozstania z Miśkiem Koterskim.

Przyczyny rozstania Marceli Leszczak i Miśka Koterskiego

Modelka o kulisach swojego związku opowiedziała podczas relacji live na profilu Jastrząb Post na Instagramie. Obecnie para stosuje się do zaleceń związanych z pandemią i razem z synkiem przebywa w domu.

- Dla mnie jest to dziwna sytuacja, że Michał jest w domu, bo z reguły w domu go nie było. Dla niego był to hotel. On częściej bywał we Wrocławiu. Nie jest to tajemnicą, że był okres kiedy nie byliśmy razem z Michałem, ale Bóg wiedział najlepiej, kiedy połączyć nas we dwoje raz jeszcze. Jak pojawił się ten okres, to pomyślałam, że kurczę, co ja bym sama robiła z tym Fryderykiem - mówiła Marcela Leszczak.

Zakochanym udało się przezwyciężyć kryzys i postanowili do siebie wrócić. Leszczak zaznaczyła też, że dziecko nie było powodem, dla którego pogodziła się z Koterskim.

- Oboje tego chcieliśmy. Fryderyk nie jest powodem. Dostawałam dużo wiadomości, abyśmy wrócili do siebie dla dziecka. Dziecko nie może być na pierwszym miejscu w życiu, bo jeżeli ja byłabym nieszczęśliwa, to moje dziecko też byłoby nieszczęśliwe. W tym momencie, postawiłam siebie na wyższym poziomie. Musiałam podjąć taką decyzję, żebym to ja była szczęśliwa. Oboje dążyliśmy do tego, aby na nowo stworzyć dojrzały związek. Z Michałem to nabrało takiego rozpędu, że się dopiero co się poznaliśmy i zaraz była ciąża, poród, kupowanie mieszkania, remontowania. Wiele związków by tego nie dźwignęło. A my doświadczyliśmy tego.

Modelka i aktor podobno myślą teraz o powiększeniu rodziny oraz ślubie, a Leszczak jest gotowa przyjąć nazwisko męża. Wszystko wskazuje więc na to, że obrączki, które nosi para, nie są obrączkami ślubnymi.