Marcelina Zawadzka w lipcu została oskarżona o "oszustwa skarbowe, fałszerstwo faktur i pranie brudnych pieniędzy". Organy ścigania miały powiązać prezenterkę z grupą przestępczą korzystającą z tzw. karuzeli vatowskiej. W wyniku rozpracowania grupy, zarzuty postawiono 17 osobom, w tym właśnie Zawadzkiej, która przyznała się do dwóch pierwszych czynów i złożyła wyjaśnienia w sądzie. Tłumaczyła, że została oszukana przez jednego z kontrahentów, a jej biuro księgowe w nieuprawniony sposób uwzględniło w księgach i deklaracjach podatkowych dokumenty transakcji, do której nie doszło.

- W mediach pojawiły się twierdzenia łączące mnie z poważnymi zarzutami i chcę im jednoznacznie zaprzeczyć. Nie uczestniczyłam w tzw. "praniu pieniędzy", "tworzeniu karuzeli VAT", nie ukradłam ani złotówki, a tym bardziej "58 mln złotych". Takie zarzuty są absurdalne i wiązanie mnie z nimi godzi najgłębiej w moje dobre imię i wszystko, co reprezentuję - oświadczyła niedawno Marcelina Zawadzka na Instagramie.

Marcelina Zawadzka wróci do "Pytania na śniadanie"?

Teraz prezenterka postanowiła również skomentować plotki na temat tego, jakoby miała nie wrócić już do prowadzenia "Pytania na śniadanie". Jeden z fanów zostawił na jej profilu komentarz: - Marcela, wrócisz do Pytania na śniadanie? Brakuje nam Ciebie, a Marcelina Zawadzka nie pozostawiła go bez odpowiedzi. - Tak. Dziękuję - odpisała.

Nie wiadomo jednak, kiedy Marcelina miałaby wrócić do prowadzenia programu, gdyż jej planowany urlop miał trwać do 17 lipca, a prezenterka nadal nie pojawiła się na planie. TVP na razie nie skomentowało powrotu Zawadzkiej do śniadaniówki, natomiast jak wynika z informacji serwisu "Pudelek", stacja odebrała jej rolę gospodyni kulisów "The Voice of Poland". W nowym sezonie na jej miejscu zobaczymy Małgorzatę Tomaszewską.