Marcin Kwaśny, który zasłynął rolami w takich produkcjach jak "Na kocią łapę" i "Szpilki na Giewoncie", całkiem niedawno udzielił katolickiemu tygodnikowi „Dobry Tydzień” wywiadu, w którym wychwalał swoją wieloletnią żonę Dianę. Aktor dziękował jej w nim między innymi za to, że była przy nim w najtrudniejszych chwilach jego życia:

Diana wytrzymała ze mną, kiedy byłem zagubiony. Jestem jej za to ogromnie wdzięczny. Sakrament małżeństwa działa, ślub kościelny, wzięty z powodu tradycji, był nam bardzo potrzebny. Teraz to widzę.

Jak się okazuje, zachwyt aktora nad sakramentem małżeństwa nie trwał jednak długo. Po dziesięciu latach małżeństwa żona aktora, Diana, złożyła pozew rozwodowy. Marcin Kwaśny w kolejnych wywiadach utrzymuje, że nie ma pojęcia, co było przyczyną takiej decyzji jego żony. W mediach już jakiś czas temu pojawiły się jednak plotki, że Kwaśny nadal ma kłopoty z alkoholem. Od jakiegoś czasu przejawia także oznaki dewocji, która coraz bardziej miała przeszkadzać jego żonie. Wszytko wskazuje jednak na to, że Marcin Kwaśny sam nie jest w stanie wytłumaczyć sobie, dlaczego jego żona zdecydowała się na rozwód:

Jestem zdruzgotany. Nie wiem, co mam powiedzieć. Chyba najlepiej będzie, jeśli na razie zamilknę. – wyznał w rozmowie z tygodnikiem Na żywo.

Ciekawe, czy aktorowi uda się porozumieć  z żoną i dowiedzieć, co było powodem tak drastycznej decyzji jego małżonki.