Zdjęcie tłumów na plaży we Władysławowie autorstwa Kacpra Kowalskiego to jedna z najszerzej komentowanych fotografii minionego weekendu  w mediach społecznościowych. Tysiące ludzi, którzy nie zachowują dystansu oraz ustawione jeden obok drugiego ręczniki i parawany - taki widok nie byłby niczym zadziwiającym, gdyby nie fakt, że został uwieczniony w trakcie szczytu zachorowań na koronawirusa w Polsce. To właśnie w sobotę 1 sierpnia, gdy zostało wykonane zdjęcie, Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 658 nowych przypadkach zakażenia COVID-19.

Marcin Prokop o zdjęciu tłumu na plaży we Władysławowie

Zdjęcie tłumu plażowiczów we Władysławowie szybko obiegło sieć. Wśród tysięcy osób, które udostępniły fotografię nie zabrakło gwiazd mediów i show-biznesu. Jedną z osób, którą zadziwił widok z nadmorskiego kurortu jest prezenter telewizyjny Marcin Prokop.

- Władysławowo. Teraz. Wypoczywałbym - napisał z przekąsem na swoim instagramowym profilu.

Pod postem prowadzącego "Dzień Dobry TVN" pojawiło się sporo komentarzy od osób, które twierdzą, że zdjęcie jest fałszywe lub wykonane w innym roku. Dziennikarz odpowiedział.

- Niepewnym, czy to prawda czy fake, odsyłam na facebookowy profil autora zdjęcia. Przeczytajcie, zanim skomentujecie - czytamy.

Kacper Kowalski odniósł się do zarzutów o przerobienie zdjęcia i wyjaśnił, dlaczego jego autentyczność może budzić wątpliwości.

- Po publikacji zdjęć w jednym z serwisów pojawiły się głosy, że to fejk, bo ktoś tam był i plaża była pusta. I chyba ten ktoś miał rację. W porównaniu do dziś, rzeczywiście w zeszły poniedziałek ludzi prawie nie było... - napisał fotograf.

Fotografuję tę plażę w podobny sposób od lat. To może budzić jakiś dysonans, déjà vu, ale w tym szaleństwie jest metoda - dodał.

ZOBACZ TEŻ: Marcin Prokop w wywiadzie dla Gala.pl o Szymonie Hołowni, początkach kariery i nowych projektach