Ostatnio jednym z najgorętszych tematów w polskich mediach były wysokie zarobki Marka Kondrata. Aktor, choć od wielu lat nie gra już w filmach, nadal zarabia miliony, a wszystko dzięki lukratywnemu kontraktowi z ING Bankiem Śląskim, którego twarzą jest od ponad 15 lat.

Na kampaniach banku Kondrat miał już zarobić przez te lata ok. 10 mln złotych, co uczyniłoby go najlepiej opłacaną gwiazdą polskiego show-biznesu.

Niestety, teraz pozycja aktora może być zagrożona! A wszystko przez jego zaangażowanie w zorganizowany w miniony weekend marsz Komitetu Obrony Demokracji, który odbył się m.in. w Krakowie, gdzie mieszka na co dzień Marek Kondrat.

Gdy w mediach pojawiły się zdjęcia aktora ze zgromadzenia, na facebookowym profilu promowanego przez niego banku pojawiło się sporo głosów oburzenia ze strony jego klientów!

"Jako Państwa klient, nie życzę sobie, aby medialna twarz waszej kampanii brała udział w demonstracjach nawołujących do nienawiści i pogardy. Żebyśmy się zrozumieli – to ja jestem Waszym klientem i to na moich pieniądzach zarabiacie. To nie prośba, to żądanie" - napisał jeden z oburzonych internautów.

Sam Marek Kondrat nie skomentował tego zamieszania, a przedstawiciele współpracującego z nim banku zdobyli się tylko na lakoniczny komentarz, pozostawiony pod tym i innymi wpisami na ten temat:

"Pan Marek Kondrat wyraża swoje prywatne poglądy. ING nie wspiera żadnej opcji politycznej."

Myślicie, że Kondrat może stracić swoją ciepłą posadkę?

 

» PRZECZYTAJ TAKŻE: Marek Kondrat - "Najwięcej w życiu zarobiłem na reklamie banku i się tego nie wstydzę!"