Marek Torzewski nie ma ostatnio dobrego czasu. Nie dość, że 59-letni tenor został pod koniec kwietnia skazany za rzekome przywłaszczenie 4450 zł, to jeszcze zmaga się z bardzo ciężką chorobą. Informację o stanie zdrowia artysty ujawniła jego córka. Agata Torzewska zdradziła, że jej ojciec cierpi na nowotwór złośliwy. Raka zdiagnozowano u niego już kilka miesięcy temu.

On jest w trudnej sytuacji zdrowotnej, bo jest osłabiony chorobą nowotworową. To już jakiś czas trwa. Ojciec nie jest osobą, która o tym opowiada, ale jest w takim momencie, że powinien mieć trochę więcej spokoju. Leczenie trwa. Nie chcę wchodzić w detale, ale jest to rak złośliwy. (...) Sytuacja nie jest łatwa dla niego i całej rodziny. Nikt nie jest przygotowany na taką chorobę, a to wszystko trwa już parę długich miesięcy. (...) Mój ojciec jest wrażliwym człowiekiem tak, jak każdy artysta. W normalnych warunkach, w dobrym stanie zdrowia, odznaczałby się dobrą odpornością i odwagą, ale każdy jest człowiekiem. Jego dotyka zwłaszcza to, że sprawa jest nieprawdziwa, a on nie ma prawa do obrony i każdy bierze pod uwagę tylko jedną stronę - powiedziała córka Marka Torzewskiego w rozmowie z Plejadą.

Marek Torzewski ma raka

Córka Marka Torzewskiego postanowiła także odnieść się do decyzji sądu w sprawie o przywłaszczenie przez jej ojca pieniędzy za koncert poświęcony Bogusławowi Kaczyńskiego w Bialskim Centrum Kultury, na którym nie wystąpił. Chodziło o fakturę, która przypadkiem trafiła do autora hitu "Do przodu Polsko!" (podobno kilka dni wcześniej występował w tym samym miejscu), a ten rzekomo odmówił zwrotu pieniędzy. 

Ja chcę bronić mojego ojca. On jest osobą szczerą. Nigdy nikomu niczego nie ukradł ani nie przywłaszczył żadnych pieniędzy. Rozpętanie skandalu o taką sumę to jest śmiech na sali. Nikt nie chce wysłuchać mojego ojca - powiedziała Agata Torzewska.

Zobacz zdjęcia Marka Torzewskiego i jego córki Agaty w GALERII >>