Margaret na okładce "Gali" po raz pierwszy pojawiła się w 2016 roku. Od tamtego czasu - jak zdradza w wywiadzie - wiele w jej życiu się zmieniło. Przede wszystkim, Margaret dorosła. Dziś czuje się kobietą, a nie dziewczyną, oraz dojrzałą artystką.  W końcu zaczęło mi być ze sobą dobrze - mówi. Nową Margaret poznamy już niedługo, dzięki płycie "Gaja Hornby". Piosenkarka twierdzi, że pokaże nam na niej swoje drugie oblicze. To, co zawarła na płycie, wynika z tego, czego ostatnio doświadczyła. Mamy na myśli m.in. miłość. Jestem szczęśliwie zakochana - wyznaje w "Gali". Co jeszcze powiedziała? Przeczytaj fragmenty nowego wywiadu z Margaret już teraz PONIŻEJ.

Metamorfoza Margaret

Margaret wygląda co prawda wciąż jak nastolatka, ale w rzeczywistości zbliża się do 30-tki. Ma 27 lat. Jest oczywiście jeszcze bardzo młoda, ale, jak podkreśla, nareszcie poczuła się dorosła. I zaczęła świadomie pracować nad tym, by stać się najlepszą wersją siebie.

Stałam się bardziej asertywna, niezależna, odzyskałam wewnętrzną równowagę - mówi "Gali". - Pierwszy raz w życiu pozwalam sobie popełniać błędy i nie zadręczać się nimi. Nie obwiniam się już, gdy zrobię coś źle – na przykład gorzej zaśpiewam na koncercie. Z każdego potknięcia wyciągam wnioski, traktuję je jak lekcje na przyszłość.

Choć na czas pracy nad nową płytą Margaret zrobiła sobie krótką przerwę od show-biznesu, to jednak przyznaje, że anonimowość utraciła raz na zawsze. Choć kocha swoich fanów i jest szczęśliwa, że udało jej się odnieść wielki sukces, to czasem brakuje jej po prostu normalności:

Tęsknota za zwykłym życiem nadal we mnie jest.(...) Dzisiaj, gdziekolwiek się pojawię, jestem postrzegana przez pryzmat swojego wizerunku. Ktoś, zanim mnie pozna, ma już wyrobione zdanie na mój temat.

ZOBACZ TEŻ: KCZ - kim jest chłopak Margaret?

Margaret o kompleksach

Mimo że Margaret jest piękna, młoda i utalentowana, to zawsze borykała się z kompleksami. Zwłaszcza, gdy przeniosła się do dużego miasta. Czuła się wtedy gorsza niż koleżanki. Jak opowiada:

Przez wiele lat czułam kompleks bycia dziewczyną ze wsi, nie miałam dostępu do wielu rzeczy, które dla moich rówieśników z dużych miast były czymś naturalnym.

Nie mogłam w domu oglądać MTV, mimo że dla ludzi z mojego pokolenia to było coś naturalnego? Kiedy przeprowadziłam się do Szczecina, koleżanki z liceum pytały: „A pamiętasz to z MTV?”. Wiadomo, ściemniałam, że pamiętam.

Z biegiem czasu uświadomiła sobie jednak swoją wartość i zwyczajnie polubiła siebie. O tym właśnie śpiewa na nowej płycie. A także o... swoim ukochanym.

Moja nowa płyta opowiada o miłości. Ale też o stawianiu granic i asertywności, która nie rodzi wyrzutów sumienia.

Cały wywiad Damiana Gajdy z Margaret przeczytasz w nowej "Gali". Numer w sprzedaży od poniedziałku, 13 maja.