Marianna Kowalewska dała się poznać szerszej publiczności dzięki roli w serialu "Pułapka" u boku Agaty Kuleszy. Młoda aktorka podbiła serca widzów, jednak pandemia spowodowała, że 25-latka musiała zwolnić i ograniczyć swoje działania zawodowe. Tym bardziej, że Marianka spodziewa się swojego pierwszego dziecka.

Marianna Kowalewska o swojej chorobie

Gwiazda serialu TVN już jakiś czas temu opowiedziała o swojej chorobie, która dla wielu może wydać się "wstydliwą". Marianna odziera ją jednak z tabu i otwarcie mówi m.in. o fakcie, że jest od jakiegoś czasu stomiczką.

Ciało. Pełne nierówności, nieregularności, płynności... jest niejednostajne, czułe na dotyk i emocje. Jest wyjątkowe, bo Twoje. Najlepsze, jakie może być. Najlepszość i wyjątkowość mojego ciała, to przebyte dwie poważne operacje, to wyłonienie stomii, to blizna na 20 cm idąca przez środek całego brzucha, to nierówna skóra, która niezależnie od wszystkiego - nigdy już nie wróci do swojej przedoperacyjnej elastyczności ... i wiesz co? Tak jest wspaniale! - napisała w poście opatrzonym zdjęciem swojego nagiego ciała. 

W komentarzach swoją wdzięczność za wpis aktorki wyraziła m.in. Olga Bołądź. 25-latka, która jest aktualnie w swojej pierwszej ciąży, nie ukrywa, że duże wsparcie dostaje też od swojego męża, Miłosza. Wraz z nim prowadzi biznes polegający na szyciu bielizny dla kobiet ze stomią.

Kilkanaście miesięcy temu w jednym z wywiadów Kowalewska wyznała:

Tuż przed operacją biegłam do toalety nawet 60 razy dziennie. Ważyłam 34 kg i byłam na granicy życia i śmierci. Nie mogłam jeść i wyłam z bólu. Piłam tylko, a i tak wypływała ze mnie sama krew. Lekarze nagle zdecydowali się mnie operować, bo szło już o ratowanie mojego życia - mówiła. Moje ciało to moja historia, której się nie wyprę i której absolutnie się nie wstydzę. (...) Stomia nie definiuje tego, jak gram. Ja wręcz uważam, że po operacji mam więcej do powiedzenia jako człowiek, jako aktorka i artystka.