Marina Łuczenko-Szczęsna ma już dość artykułów na swój temat, które zamieszcza serwis plotkarski Pudelek. Piosenkarka, a prywatnie żona piłkarza Wojciecha Szczęsnego, już od jakiegoś czasu groziła właścicielom portalu pozwem i wygląda na to, że w końcu postanowiła wcielić swoje słowa w życie. Do redakcji Pudelka trafiło właśnie pismo sporządzone przez prawników Mariny. Co tak bardzo zirytowało Marinę w publikacjach na jej temat, które zamieszcza Pudelek? Reprezentanci gwiazdy uważają, że ich klientka jest tam "ukazywana jako osoba, która nie ma talentu muzycznego, a wszystko, co ma, zawdzięcza pieniądzom swojego małżonka" a także "jest ukazywana jako osoba pusta, wyniosła, która cały wolny czas spędza na wydawaniu pieniędzy męża, promowaniu swojej osoby i kosztownych podróżach". Czego Marina domaga się od Pudelka?

ZOBACZ: MARINA ŁUCZENKO I WOJCIECH SZCZĘSNY planują budowę domu w Polsce. Gdzie dokładnie?

Marina Łuczenko pozywa Pudelka

Marina Łuczenko-Szczęsna (28) straciła cierpliwość do Pudelka, który jej zdaniem od kilku lat publikuje artykuły m.in. naruszające jej dobre imię oraz stawiające ją w negatywnym świetle. W związku z tym wokalistka wzywa portal do usunięcia aż 20 artykułów, 4 komentarzy i 1 zdjęcia. O tym, że Marina wchodzi z Pudelkiem na drogą sądową, oznajmiła zresztą sama publicznie już wcześniej na swoich profilach w mediach społecznościowych.

- Drogi Pudlu, widzę, że pozew jeszcze nie doszedł, spokojna głowa. Możesz pisać o mnie co tylko zechcesz, a i tak nie zobaczysz ode mnie ani złotówki, to Wam gwarantuję. Natomiast Wy piszcie dalej moje kochanieńki, czekam na kolejne naruszenia. Na kolejny pozew nie będziecie musieli już tak długo czekać. Nie mogę się doczekać jak zobaczę twarze tych osób, które przez 3 lata pisały te wszystkie "artykuły", zacieram już rączki na samą myśl - pisała Marina Łuczenko na Instagramie.

W walce z mediami swoją żonę wspiera Wojciech Szczęsny. Jak myślicie, kto wygra w tym sporze? Marina czy Pudelek?