Marina Łuczenko i Wojciech Szczęsny są jedną z tych par, które wzbudzają ogromne zainteresowanie mediów. Piosenkarka oraz piłkarz co jakiś czas podgrzewają atmosferę wokół siebie, publikując w Internecie zdjęcia dokumentujące ich życie prywatne, jakby choćby te z podróży poślubnej dookoła świata, którą odbyli niedawno. Zaczęli ją w Tokio, zaś skończyli w Los Angeles. Relacje z niej zdawaliśmy na naszych łamach na bieżąco.

Tym razem jednak sprawa jest bardzo poważna. Jak wiadomo, od 29 lipca 2015 r. Wojciech Szczęsny jest zawodnikiem AS Roma. Został do tego klubu wypożyczony z londyńskiego Arsenalu. Wiąże się to z faktem, że na co dzień zarówno bramkarz, jak i jego niedawno poślubiona żona przebywają we Włoszech. Jak się okazuje, to nie tylko okazja do wypoczynku. Pobyt w stolicy kraju sprawił, że przeżyli ostatnio dramatyczne chwile. Wszystko przez trzęsienie ziemi, którego epicentrum miało miejsce 150 kilometrów od Rzymu. 

Przedwczoraj w nocy przeżyliśmy trzęsienie ziemi. Przez kilka dobrych sekund łóżko kołysało się jak na łodzi. Byłam przerażona. Epicentrum zdarzenia miało miejsce 150km od Rzymu. Ludzie ginęli w trakcie snu, to straszne. Chciałabym wyrazić mój ogromny smutek i żal dla rodzin i bliskich ofiar tego tragicznego wydarzenia - napisała Marina Łuczenko na swoim Instagramie.

Na szczęście gwiazdorska para nie doznała poważnego uszczerbku na zdrowiu w trakcie tych dramatycznych wydarzeń. Szczęścia nie mieli inni mieszkańcy tego europejskiego kraju. Przypomnijmy, że zgodnie z oficjalnymi danymi w trakcie trzęsienia ziemi we Włoszech zginęło co najmniej 247 osób, zaś 368 zostało rannych.