Marina Łuczenko-Szczęsna zaprezentowała teledysk do swojej nowej piosenki. Nietypowy wideoklip do singla "Takin' Ya Rock Out" niestety raczej nie zbiera pochlebnych opinii wśród fanów piosenkarki. Dlaczego? Z komentarzy na oficjalnych profilach artystki w mediach społecznościowych wynika, że większość widzów zdecydowanie wolałaby gdyby Marina sama wystąpiła w teledysku do swojej najnowszej piosenki. W trwającym niespełna trzy i pół minuty wideo zamiast pięknej żony Wojciecha Szczęsnego możemy bowiem podziwiać... zagranicznych tancerzy. - Piosenka świetna :) ale teledysk - to wykręcanie rąk mnie obrzydza - opinii w tym stylu jest naprawdę sporo. O reakcji fanów na nowy teledysk Mariny niech świadczą również statystyki w serwisie YouTube. W ciągu pierwszej doby od premiery, liczba tzw. łapek w górę jest tylko nieznaczne większa od łapek w dół. A jak sama Marina tłumaczy zamysł tego klipu?

- Poszukiwaliśmy niekonwencjonalnych tancerzy, zajawkowiczów z ulicznym vibem. Trafiliśmy na ekipę @triplejointed @frenchiebabyy i mimo iż jest to ich pierwszy klip, cieszę się z podjętego ryzyka - genialnie oddali miejski charakter tego kawałka. Wciąż mam ciary, jak widzę co wyprawiają ze swoimi ciałami. Check This Out - napisała Marina na swoim fan page'u.

ZOBACZ: BOTOKS to zły film? Recenzja Karoliny Korwin Piotrowskiej miażdżąca!

MaRina - Takin' Ya Rock Out

Teledysk Mariny do nowego singla "Takin' Ya Rock Out" możecie obejrzeć w całości już teraz poniżej. Co o nim sądzicie?