Marina Łuczenko pochwaliła się na właśnie na swoim Instagramie zdjęciami nowej garderoby, która najwyraźniej będzie od tej pory jej nowym królestwem w londyńskim domu, który właśnie wraz z Wojtkiem Szczęsnym urządza i wyposaża. Para najwyraźniej zaczęła właśnie od garderoby, bo to pierwsze miejsce z ich angielskiego domu, którym się pochwalili. Co więcej, jak można wnioskować z ich instagramowych wpisów, za urządzenie tego pokoju nie zapłacili ani centa! Wszystko wskazuje bowiem na to, że białe, eleganckie i ponadczasowe wyposażenie pokoju dla swoich cennych ubrań para dostała za darmo od producenta mebli na miarę do takich właśnie  miejsce. Jak Marina Łuczenko postanowiła się z rozliczyć z firmą? Wystarczyło, że umówiła się na oficjalne podziękowania na swoim Instagramie. Co zatem napisała pod zdjęciem?

"Dziękuję za moją wymarzoną garderobę. Niesamowita jakość!" - napisała na Instagramie Marina.

 

Jak by tego było mało, gwiazda namówiła na podobny wpis swojego męża, który swoje zdjęcie opisał w podobnym tonie i również zachęcił sowich fanów do zajrzenia na stronę firmy, która wyposażyła w meble pokój dla ubrań jego i jego żony.

ZOBACZ: MARINA ŁUCZENKO Co Wojciech Szczęsny dał Marinie Łuczenko na urodziny? Gdzie zabrał żonę? Z kim świętowali?

Jak się okazuje, para nie musiała długo czekać na pozytywne komentarze koleżanek z branży medialnej. Nową garderobą pary zdążyły się już zachwycić m.in. Maffashion i Ania Wendzikowska.

I choć pod wpisem Mariny nie brakuje pozytywnych komentarzy, to jednak zgadujemy, że takie promowanie marki meblarskiej nie wszystkim się spodoba. Ciekawe, co o tak widocznym "product placemencie" na Instagramie Mariny i Wojtka napisze Karolina Korwin-Piotrowska…?

Myślicie, że w związku z tak nachalną promocją firmy meblarskiej dziennikarka nie zostawi na piosenkarce i piłkarzu suchej nitki…?