Zza oceanu dotarła do nas wieść o kolejnej ofierze koronawirusowej pandemii. Chodzi o aktorka Marka Bluma, który w wieku 69 lat zmarł w związku z powikłaniami po zarażeniu. Aktora pożegnała na Instagramie Madonna podkreślając, że wirus to "nie żart" i zachecając do przestrzegania zasad kwarantanny.

Mark Blum nie żyje

Nowojorskie przedsiębiorstwo teatralne poinformowało o śmierci aktora. Mark Blum był zarażony Sars-CoV-2, który wywołał u niego bardzo poważne komplikacje.

Aktora w mediach społecznościowych postanowiła pożegnać Madonna, która spotkała się z Blumem na planie "Rozpaczliwie szukając Susan":

Chcę potwierdzić odejście niezwykłego człowieka, kolegi aktora i przyjaciela Marka Bluma, który uległ koronawirusowi. To jest naprawdę tragiczne. Moje serce jest z jego rodziną i bliskimi. Pamiętam go jako zabawnego, ciepłego, kochającego i profesjonalnego, kiedy nagrywaliśmy "Rozpaczliwie poszukując Susan" w 1985 roku - pisze artystka.

To również kolejne przypomnienie, że ten wirus nie jest żartem. Musimy być wdzięczni, mieć nadzieję, pomagać sobie nawzajem i przestrzegać zasad kwarantanny - dodała.

Blum zagrał m.in. w "Krokodylu Dundee" i "Randce w ciemno". Najnowszy film z udziałem aktora czeka na swoją premierę.