Czyżby Marcie Grycan powoli nudził się wizerunek à la Kardashian? Pozbawiona własnego stylu, kopiująca najpopularniejsze celebrytki na świecie, mama-Grycan najwyraźniej postanowiła pójść teraz w ślady innej gwiazdy.

Skoro przez tyle lat nie udało jej się zdobyć wielkiej sławy ociekającej blichtrem, pieniędzmi i milionową liczbą fanów, może teraz w końcu się uda? Celebrytka zaprezentowała dziś "look", jak można się domyślić - inspirowany największą ikoną kina, symbolem seksu, Marilyn Monroe. 

Klasyczna czerwona szminka, eyeliner na powiece, podkręcone zalotnie rzęsy i oczywiście włosy - uniesiona, falująca grzywka, zaczesana na jedna stronę. Takim wizerunkiem pochwaliła się na swoim Instagramie najstarsza z Grycanek.

Co się nie zgadza? Kolor włosów, brak seksownego pieprzyka oraz... klasy, którą posiadała Marilyn Monroe. Marcie niestety jej brak. 

Przypomnijmy, że jeszcze wczoraj Marta Grycan chwaliła się nową, krótko ściętą fryzurą. Czyżby to był pierwszy krok do przeistoczenia się w Marilyn? 

Pozostaje nam czekać, aż celebrytka zaprezentuje platynowy kolor włosów... Jak myślicie, posunie się tak daleko? 

 

» PRZECZYTAJ TAKŻE: Marta Grycan - Ścięła włosy!