Marta Kaczyńska już od trzech dobrych lat próbuje rozwieść się z Marcinem Dubienieckim. Trójmiejski biznesmen ma teraz jednak na głowie znacznie więcej problemów, niż tylko wniosek rozwodowy córki byłej pary prezydenckiej. Mąż Marty Kaczyńskiej po koniec sierpnia bieżącego roku został zatrzymany przez CBA pod zarzutem kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, wyłudzenia ponad 13 milionów złotych (!) z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych oraz prania nielegalnych pieniędzy. Biznesmen do niedawna pozostawał w areszcie. Na wolność wyszedł zaledwie kilka dni temu.

POLECAMY: MARTA KACZYŃSKA na festiwalu w Gdyni. Córka Marii i Lecha Kaczyńskich promienieje

Marcin Dubieniecki - Problemy z prawem

Teraz Marcin Dubieniecki może mieć dodatkowe powody do zmartwienia. Zięcia byłej pary prezydenckiej czeka bowiem w Trójmieście rozprawa rozwodowa. Podczas gdy siedział w areszcie, jego żona złożyła kolejny już pozew. Jak ujawnia tygodnik Twoje Imperium, ani Dubienecki, ani jego adwokat nie mieli o tym pojęcia. Żona postanowiła nie informować go o pozwie, zanim nie zrobi tego właściwy sąd.

ZOBACZ: MARCIN DUBIENIECKI Chce odzyskać Martę Kaczyńską?

Wiadomość o pozwie rozwodowym musiała być zatem dla Marcina niezłym zaskoczeniem a cała sprawa ma szansę się już całkiem niedługo sfinalizować.

Marta Kaczyńska i Marcin Dubieniecki - Rozprawa sądowa

Sąd Rejonowy w Gdańsku wyznaczył bowiem termin pierwszej rozprawy. Ma się ona odbyć już pod koniec listopada. Małżonków czeka ustalenie opieki nad dwójką dzieci i kwestii podziału majątku, który na chwilę obecną szacowany jest nawet na 11 milionów złotych! Niestety, może się okazać, że Marta Kaczyńska póki co nie otrzyma z tej kwoty nawet złotówki. Cały majątek jej męża został bowiem zabezpieczony na czas wytoczonego mu procesu karnego.

CZYTAJ TEŻ: MARCIN D. I MARTA KACZYŃSKA Historia ich miłości

Nie zmienia to faktu, że Marta Kaczyńska ma szansę przekonać sąd, że to jej należy się prawo wyłącznej opieki nad dziećmi a sam rozwód powinien zostać orzeczony jak najszybciej. W końcu Marcinowi D. (tak nazywa go teraz prokuratura) ciężko będzie opiekować się rodziną zza więziennych krat. Czy Marta Kaczyńska wykorzysta niefortunne położenie męża na swoją korzyść?