Marta Żmuda Trzebiatowska jest kolejną gwiazdą naszego programu "Gala Studio". Piękna aktorka po raz pierwszy tak otwarcie opowiedziała o swoim ślubie, okresie ciąży, porodzie oraz o malutkim synku, Brunie. Przypomnijmy, że Żmuda Trzebiatowska i jej mąż, Kamil Kula, w październiku 2017 roku zostali rodzicami. Marta nie spieszyła się jednak z powrotem do pracy, bo chciała nacieszyć się pierwszymi miesiącami życia swojego dziecka. Okazuje się, że macierzyństwo przyniosło jej dużo szczęścia, spokoju, a także pozwoliło nabrać dystansu do show-biznesu. A ten nie zawsze był dla Trzebiatowskiej miły. Gwiazda opowiedziała w "Gala Studio", jak koledzy po fachu krytykowali jej wybory zawodowe. Przyznała też, że długo pozostawała w szufladce z napisem "ładna i tyle". Dziś Marta jest gotowa na zmianę, w końcu zna swoją wartość, akceptuje siebie w pełni oraz cieszy się szczęśliwym życiem prywatnym. Jak dotarła do tego miejsca? Sprawdź PONIŻEJ, oglądając trzyczęściowy wywiad z Martą Żmudą Trzebiatowską w "Gala Studio", jaki odbył się w eleganckim hotelu Raffles Europejski Warsaw.

Marta Żmuda Trzebiatowska w pierwszym wywiadzie po porodzie

Aktorka opowiedziała Natalii Hołowni, jak wyglądał okres jej ciąży, ile przytyła w tym czasie, a także zdradziła, dlaczego nigdzie nie pokazała zdjęcia swojego syna. Wyznała także, dlaczego jej ślub z Kamilem Kula odbył się z dala od mediów:

Uważaliśmy, ze to jest taki nasz moment i bardzo chcieliśmy przeżyć go po swojemu - mówi Żmuda Trzebiatowska. - Nie chcieliśmy, żeby ktoś oceniał, czy mam ładną sukienkę, czy ładne buty. Chcieliśmy przeżyć go ze sobą i z naszymi najbliższymi, zapewnić im komfort.

Żmuda Trzebiatowska, uchodząca za jedną z najpiękniejszych polskich aktorek, wyznała, że dużo czasu zajęło jej polubienie samej siebie. Dlatego dziś bardzo wspiera młode kobiety i sprzeciwia się wizji "idealnego życia" z Instagrama. Bo sama, gdy była nastolatką, miała kompleksy, a rówieśnicy często jej dokuczali:

Byłam brzydkim kaczątkiem, typem chłopczycy. W szkole podstawowej byłam jedną z grubszych dziewczyn, nie byłam zbyt atrakcyjna. To się zmieniło dopiero w liceum, kiedy przepoczwarzyłam się z kaczątka w łabędzia. Wtedy pojawiła się pierwsza miłość, pierwszy chłopak. Pamiętam, jak wróciłam ze szkoły aktorskiej do rodzinnej miejscowości i usłyszałam od kolegi: Gdybym ja wiedział, że taka laska z ciebie wyrośnie (śmiech).

Aktorka opowiedziała także, że choć dziś znów kocha swoją pracę i daje jej ona wielką satysfakcję, to był czas, kiedy wątpiła, czy wybrała odpowiednią ścieżkę kariery:

Czułam, że to nie do końca jest mój świat...

Na szczęście teraz Żmuda Trzebiatowska otrzymuje coraz ciekawsze propozycje, dodatkowo na dobre zadomowiła się w teatrze - a o nim właśnie marzyła. Co ciekawe, to na deskach teatru Marta poznała swojego późniejszego męża.

W wywiadzie padło też pytanie o głośną autobiografię Kuby Wojewódzkiego. Dziennikarz zasugerował w niej, jakoby z Martą łączyło go coś więcej niż koleżeństwo. Jak na te rewelacje zareagowali Żmuda Trzebiatowska i Kamil Kula?

Kamil totalnie wybuchnął śmiechem - opowiada Marta. - To było zaledwie kilka spotkań. Kuba nie nazwał tego romansem, to media tak to określiły. Ale Kuba powiedział, że mogłoby być z tego coś więcej. Nie, nie mogłoby (śmiech). Ale wspominam to bardzo miło, tylko jest mi w sumie żal, że Kuba ograbił nas gdzieś tam z takiego intymnego, fajnego spotkania. Dlatego to nasze spotkanie trochę mi spowszedniało.

ZOBACZ CAŁY WYWIAD Z MARTĄ ŻMUDĄ TRZEBIATOWSKĄ W "GALA STUDIO"