Mateusz Maga to już nie tylko model, lecz także wokalista, który powoli sięga po swoje marzenia? Wszystko na to wskazuje! Uczestnik Top Model, o którym było głośno swego czasu z racji na jego androgeniczną urodę i piskliwy głos, opublikował właśnie w sieci swoją debiutancką piosenkę zatytułowaną First Kiss. Autorami nagrania są Ilona Europa (słowa) oraz Mojave M (muzyka).

ZOBACZ: MATEUSZ MAGA uczestnik Top Model nagrywa singiel

Dlaczego Maga zdecydował się na rozpoczęcie swojej muzycznej przygody właśnie teraz? Model i początkujący wokalista tłumaczy to na swoim Facebooku:

Yeeeah…. Tak! Stało się…! Zaczynam 2017 rok z moim pierwszym utworem. First song… First Kiss! To niesamowite uczucie - zwłaszcza dla mnie jako modela! (…)

Jak wspominałem już kiedys - tak się składa, że oprócz androginicznego wyglądu - do tego jestem kontratenorem, co charakteryzuje się damską barwą głosu, ale w first kiss wykorzystuje zupełnie inną skalę, o której nawet nie wiedziałem, że mam :)

Uważam, że warto podejmować próby, warto narzucać sobie cele do ich realizacji…. Przede mną okres wielu zajęć, warsztatów wokalnych, dzięki którym chcę rozwijać.

Mam świadomość, że łącznie modelingu i śpiewu nie będzie łatwe… ale #nevergiveup !!

Jak napisał, tak zrobił. MateuszMaga nie tylko nie poddaje się w realizowaniu swoich marzeń, ale także chce spróbować swoich sił na międzynarodowej scenie. Dlatego też zgłosił piosenkę First Kiss do tegorocznych preselekcji w konkursie Eurowizji.

O wyborze reprezentanta na tegorocznym finale w Kijowie zdecydują widzowie podczas preselekcji, które odbędą się już 11 lutego 2017. Póki co, do 20 stycznia, trwa etap przyjmowania zgłoszeń. Pierwszym uczestnikiem, który zgłosił swój utwór do preselekcji jest właśnie Mateusz Maga.

CZYTAJ TEŻ: MATEUSZ MAGA pokazuje na Instagramie coraz więcej ciała. Treningi przyniosły efekt? [ZDJĘCIA]

Myślicie, że piosenka ta ma szansę wygrać w tegorocznych polskich eliminacjach do Eurowizji?

 

Jak Wam się ona podoba?

W sieci nie brakuje niepochlebnych komentarzy pod adresem Mateusza. Internauci wyśmiewają m.in. jego „toporny angielski”. Czy jednak ten jest znacznie gorszy od tego, który w zeszłym roku w Sztokholmie zaprezentował Michał Szpak? Jak sądzicie?