Agata Kulesza po kilkunastu latach zakończyła związek się ze swoim mężem, Marcinem. W tym przypadku niestety nie ma mowy o rozstaniu w przyjaznej atmosferze. W czwartek, 11 lipca, w warszawskim sądzie miała miejsce kolejna rozprawa rozwodowa. W roli świadków zjawiły się tam m.in. siostra aktorki oraz jej sławna przyjaciółka, wokalistka Katarzyna Nosowska. Gwiazda filmów "Ida" i "Zimna wojna" nie stawiła się na rozprawie. Marcin F. pod nieobecność byłej partnerki miał do powiedzenia sporo negatywnych rzeczy na jej temat dziennikarzom.

Mąż Agaty Kuleszy utrzymuje, że w trakcie trwania małżeństwa padł ofiarą nękania psychicznego.

Trudno jest żałować róż, gdy płoną lasy. Duchowo czuję się wdowcem. Nieszczęśliwym człowiekiem nie jestem. Jestem zrujnowany i rozmontowany nerwowo. Uwolniłem się w lutym 2018 roku, wyrwałem się. Zostałem zrujnowany przez jej działania nękające - powiedział w rozmowie z "Super Expressem.

Marcin F. wyjaśnił też, jak konflikt z byłą partnerką wpłynął na organizację pracy na planie serialu "Rodzinka.pl". 

- Kiedy powódka jest na planie, ja jestem odsuwany od zdjęć. Nie można nawet powiedzieć, że się mijamy. Po prostu się nie widujemy - wyjaśnił operator.

Rozwód Agaty Kuleszy i Marcina F.

Batalia sądowa między Agatą Kuleszą, a Marcinem F. nie zakończyła się na tej rozprawie i wszystko wskazuje na to, że potrwa jeszcze co najmniej kilka miesięcy.

- Myślę, że rozstrzygnięcie sprawy nie nastąpi wcześniej, jak w grudniu - powiedział mąż aktorki.

Przypomnijmy, że o rozwodzie Agaty Kuleszy z jej długoletnim partnerem media dowiedziały się w marcu. Pozew rozwodowy złożyła aktorka. Najwięcej kontrowersji wywołał fakt, że gwiazda miała wnioskować o Niebieską Kartę, co wskazywałoby na to, że była dotknięta przemocą w rodzinie.