Jeszcze kilka miesięcy temu nic nie zapowiadało, że marzec będzie miesiącem pożegnania Meghan i Harry'ego z rodziną królewską. Tymczasem za 2 tygodnie oficjalnie przestaną oni być "rojalsami" i zaczną wieść życie bez obowiązków związanych z reprezentowaniem dworu. W poniedziałek pojawili się na ostatniej uroczystości, w której brali udział jako książę i księżna.

Meghan i Harry na Commonwealth Service

Odbywająca się co roku w drugi poniedziałek marca msza z okazji Commonwealth Day to jedno z ważniejszych wydarzeń w kalendarzu królowej. Nic dziwnego, że Meghan i Harry byli zobligowani, by się na niej pojawić. W świątyni Opactwa Westminster Meghan i Harry usadzeni zostali tuż za Kate i Williamem i choć wymieniali serdeczności z każdym z witających się z nimi gości, brytyjscy fotoreporterzy uwiecznili kilka momentów, w których Harry miał mieć "nietęgą minę". Ta, zdaniem "Daily Mail" miała wynikać z faktu, iż między nimi a Kate i Williamem miało dojść do wyjątkowo chłodnego i krótkiego przywitania. Co więcej, choć wizyta Meghan i Harry'ego w Wielkiej Brytanii była wcześniej szczegółowo ustalona, podobno zaskoczeniem było dla nich, że królowa zdecydowała się nie zapraszać ich na VIP Party po oficjalnych uroczystościach.

Meghan i Kate - pojedynek na stylizacje

Uwagę mediów zwróciły oczywiście stylizacje Meghan i Kate. Middleton postawiła na burgundowo-rubinowy płaszcz od Catherine Walker, do którego dobrała nakrycie głowy od Sally Ann Provan. Z kolei Meghan postawiła na szmaragdową kreację projektu Emilii Wickstead, którą uzupełniła butami marki Aquazurra i kapeluszem od Williama Chambersa.