Harry i Meghan, mimo wyprowadzki z Wielkiej Brytanii i odłączenia się od rodziny królewskiej, nadal pozostają jednymi z najbardziej wpływowych ludzi świata. W związku z tym magazyn "Time" zwrócił się do nich, by zaapelowali do Amerykanów o oddanie głosu w nadchodzących wyborach prezydenckich, które odbędą się w listopadzie. Przy okazji fani pary mogli zobaczyć kawałek ich ogrodu w Santa Barbara.

Harry i Meghan apelują o udział w wyborach prezydenckich

W kilkuminutowym nagraniu małżeństwo, siedząc na ławce przed swoim domem, zwróciło się do amerykańskich wyborców. Dotychczas protokół zabraniał Harry'emu angażować się w politykę, ale teraz sytuacja wygląda nieco inaczej. Dlatego u boku swojej żony zachęcał do głosowania.

Co cztery lata mówi nam się, że to ważny moment w naszym życiu społecznym. Ale tym razem jest on wyjątkowo istotny - mówiła Markle. Gdy głosujemy, możemy pokazać, co jest dla nas wartością, a nasz głos jest słyszany.

To czas, by działać (...) Niestety mnie nie wolno oddać głosu w tegorocznych wyborach w USA, ale być może nie każdy z Was wie, że będąc w rodzinie królewskiej nie wolno mi było głosować w żadnych wyborach- powiedział Harry.