Meghan Markle i książę Harry od kilku dni są na ustach całego świata. Odkąd Sussexowie ogłosili, że odchodzą z brytyjskiej rodziny królewskiej, media śledzą ich każdy krok. Według wstępnych zapowiedzi, Meghan i Harry od teraz mają zamiar poświęcić się działalności charytatywnej, a swój czas będą dzielić między Wielką Brytanię a Amerykę. Związek obojga od samego początku wzbudzał ogromne zainteresowanie tabloidów. Nie inaczej było też w przypadku narodzin ich pierwszego dziecka, Archiego Harrisona, który przyszedł na świat 6 maja 2019 roku. Dwa miesiące po narodzinach małego królewicza odbyły się jego chrzciny. Uroczystość była w pełni prywatna. Meghan i Harry nie ujawnili nawet, kto dostąpił zaszczytu bycia rodzicami chrzestnymi ich syna. Po 6 miesiącach tajemnica wyszła jednak na jaw.

Kim są rodzice chrzestni małego Archiego?

W tradycji królewskiej rodzice chrzestni są zwykle zapowiadani w dniu chrztu dziecka. Jednak Meghan i książę Harry nie po raz pierwszy postanowili złamać powszechnie panującą zasadę. Sussexowie zdecydowali w lipcu, że chrzest ich pierwszego dziecka będzie miała charakter tak kameralny i prywatny, jak to tylko możliwe, a nazwiska osób, które wybrali na rodziców chrzestnych dla swojego synka, zachowają dla siebie i najbliższych. Jednak media pół roku po uroczystości ujawniły, kto dostąpił tego zaszczytu. Jak informuje "The Sunday Times", małego Archiego do chrztu podali była niania Harrye’ego i jego brata, księcia Williama, Tiggy Pettifer oraz Mark Dyer, były oficer honorowy księcia Karola. 

"Meghan i Harry podjęli bardzo dobrą decyzję, wybierając Tiggy i Marka na rodziców chrzestnych dla swojego synka. Zarówno była opiekunka Harry'ego jak i były oficer honorowy księcia Karola, mogą w jakiś sposób zakorzenić Archiego w Wielkiej Brytanii, kiedy mały książę przeprowadzi się ze swoimi rodzicami do Ameryki Północnej" - zdradza portalowi E! News, osoba związana z rodziną królewską.

Przypomnijmy, chrzest Archiego Harrisona odbył się w sobotę, 6 lipca 2019, w kaplicy królowej Elżbiety na zamku Windsor.

ZOBACZ TAKŻE: Książe Harry pierwszy raz o Megxit: "Nie mieliśmy innego wyjścia"