Meghan Markle i Książę Harry przebywali w zeszłym tygodniu na oficjalnej wizycie dyplomatycznej w Irlandii. Była to ich pierwsza tego typu podróż po głośnym ślubie pary, który miał miejsce 19 maja 2018. Para odwiedzając Dublin spotkała się z jedną z najbardziej znanych w Irlandii pań senator - Catherine Noone, która w obecności Meghan i Harry’ego poruszyła temat prawa aborcyjnego. Jak się okazuje, księżna Sussex nie jest obojętna na takie tematy. Podczas rozmowy Meghan wyraziła swoje poparcie dla Irlandczyków, którzy – zgodnie z wynikami narodowego referendum -  chcą mieć prawo do indywidualnego decydowania o aborcji. Księżna Sussex podkreśliła też, że cały czas na bieżąco śledziła ten temat i ani na chwilę nie umknął on jej uwadze.

Meghan Markle i Książę Harry z wizytą w Irlandii

Ta wypowiedź Meghan Markle od razu została zauważona przez niemal wszystkie brytyjskie środki przekazu. Senator Catherine Noone pochwaliła się też konkluzjami ze spotkania z Meghan na swoim Twitterze. Przytoczyła tam słowa Meghan Markle, które oburzyły bardziej prawicowe media. A to z racji na fakt, że zgodnie z brytyjskim protokołem dworskim, członkowie rodziny królewskiej mają zakaz wyrażania swoich poglądów – szczególnie jeśli dotyczą one tak kontrowersyjnych spraw jak aborcja czy eutanazja.

Ciekawe, czy po tej wypowiedzi Meghan trafi w końcu „na dywanik” do królowej Elżbiety II? Jak myślicie?