Komunikat Meghan i Harry’ego wywołał na Wyspach szok: - Zamierzamy wycofać się jako wysocy rangą członkowie rodziny królewskiej i pracować, by stać się niezależnymi finansowo, jednocześnie nadal w pełni wspierając Jej Królewską Mość. Transformację zaczniemy od pełnienia nowej progresywnej funkcji - napisali na Instagramie. Zaskoczyli nawet królową, dwie godziny później pałac Buckingham wydał jedno z najkrótszych oświadczeń w historii: - Rozmowy znajdują się w początkowym stadium, a cała sytuacja jest skomplikowana. Głównym powodem ich decyzji były złe relacje z mediami. Po początkowych zachwytach nad Meghan prasa, zwłaszcza brukowa, zaczęła pisać, że księżna Sussex jest wymagająca, kapryśna, źle traktuje współpracowników. Przez nią z pałacu Kensington odeszły cztery asystentki, w tym jedna zatrudniona tam od 17 lat.

Meghan Markle rozbiła brytyjską monarchię?

Meghan Markle obwiniano za ochłodzenie relacji Harry’ego z bratem Williamem. Krytykowano rozrzutność, w ciągu czterech miesięcy od wejścia do rodziny królewskiej wydała na stroje 175 tysięcy funtów, podczas gdy księżna Kate nie przekroczyła w ciągu roku 150 tysięcy. Sama ciążowa garderoba księżnej Sussex kosztowała ponad 600 tysięcy, sfinansował ją książę Karol, ale za remont Frogmore Cottage, gdzie zamieszkali z Harrym po ślubie, podatnicy zapłacili 2,5 miliona funtów. Brukowce nadały jej przydomek Me-gain („gain” to po angielsku zysk, korzyść).

Gdy w ubiegłym roku została honorową redaktor naczelną wrześniowego numeru „Vogue’a”, komentowano, że członkowie rodziny królewskiej nie powinni zachowywać się jak celebryci.- Spędziła życie, wykorzystując i rzucając ludzi, a teraz robi to z członkami rodziny panującej - pisano. Pod koniec ubiegłego roku Markle zajęła drugie miejsce w ankiecie na najbardziej nielubianych członków rodziny królewskiej. Pierwsze przypadło oskarżanemu o seks z nieletnimi dziewczętami księciu Andrzejowi.

W październiku Sussexowie odwiedzili Afrykę. W filmie dokumentalnym z tej podróży Meghan ze łzami w oczach mówi: - Jako naiwna Amerykanka nie miałam pojęcia, co tak naprawdę mnie czeka. Miałam świadomość, że bycie żoną Harry’ego nie okaże się łatwe, ale myślałam, że będę sprawiedliwie oceniana przez media, dlatego trudno mi się pogodzić  z tym, jak jestem traktowana. Za tę wypowiedź znowu posypały się na nią gromy: niemożliwe, by była tak naiwna, raczej jest dwulicową manipulatorką. Jedna z dziennikarek plotkarskiej prasy napisała, że w 2013 roku agent Meghan, która była wtedy aktorką, zasypywał ją prośbami, by pomogła jego klientce zaistnieć w tabloidach.

Harry w tym samym dokumencie przyznał, że jego drogi z bratem Williamem się rozeszły, powiedział też o depresji, z jaką zmagał się po śmierci mamy. Diana zginęła w wypadku w Paryżu, kiedy samochód, którym jechała, usiłował uciec przed paparazzi. Od tamtej pory książę nienawidzi tabloidów, deklaruje, że zrobi wszystko, by chronić przed nimi żonę i syna. Niedawno pozwał jeden z brytyjskich brukowców, co było bez precedensu w rodzinie królewskiej. - Przyszedł moment, kiedy trzeba stanowczo zareagować. Widziałem już, jak bliska mi osoba zostaje odarta z człowieczeństwa. Straciłem matkę i teraz obserwuję, jak moja żona staje się ofiarą tych samych potężnych sił - tłumaczył. 

Megxit ważniejszy niż brexit?

Jak wynika z badań, Brytyjczycy bardziej przejmują się megxitem niż brexitem. Od zakończenia II wojny światowej królowa i jej rodzina były jednym z nielicznych stałych punktów w zmieniającym się kraju. Opinie na temat decyzji młodych małżonków są podzielone. Jedni w pełni ją popierają, inni komentują, że para rozpieszczonych 35-latków wyprowadziła się od babci. Niemal wszyscy krytykują sposób, w jaki to zakomunikowali: - Jak mogli nie uprzedzić królowej? I dlaczego arogancko twierdzą, że zamierzają realizować bardziej progresywny program, skoro nie chcą pozostać u boku kobiety, która przewodniczy monarchii ponad 60 lat i robi to wspaniale? Mieli ślub, jaki chcieli, dom, jaki wybrali, swoje biuro, pieniądze, przywileje i wsparcie rodziny. Czego chcą więcej?” Niektórzy nazywają Meghan samolubną, bezwzględną karierowiczką, która omotała księcia. Inni żartują: - Wszędzie widzę hasło megxit, a dlaczego nie harryvederci?.

Abdykacja króla Edwarda VIII

Trudno nie skojarzyć tej sytuacji z historią sprzed ponad 80 lat. W 1932 roku następca brytyjskiego tronu Edward poznał Amerykankę Wallis Simpson. Książę był przystojny, wysportowany, słynął z rozrywkowego stylu życia. Buntował się przeciwko sztywnym zasadom monarchii (w tym Harry jest do niego podobny). Wallis, która należała do bogatego towarzystwa dzięki swoim małżeństwom i romansom, była wtedy w separacji  z drugim mężem. Ujęła księcia bezpośredniością i niezależnością. Do śledzenia tej pary powołano w londyńskiej policji specjalny wydział, w jednym z raportów napisano, że dama wydaje się mieć księcia całkowicie pod pantoflem.

Brytyjska prasa nie pisała o ich związku. W tamtych czasach uważano, że dżentelmenowi, a za takich uchodzili dziennikarze, nie wypada krytykować członka rodziny królewskiej, któremu etykieta zabrania odpowiadać na ataki. Wallis i Edward pojawiali się za to na pierwszych stronach zagranicznych gazet. 20 stycznia 1936 roku zmarł król Jerzy V i 41-letni książę jako Edward VIII wstąpił na tron. Wiedział, że jego ślub z dwukrotną rozwódką jest wykluczony, monarcha miał być moralnym symbolem korony. Jego ojciec Jerzy V zdążył jeszcze powiedzieć o pani Simpson: -Nieodpowiednia jako przyjaciółka, kompromitująca jako kochanka, nie do przyjęcia jako królowa Anglii.

Edward panował niecały rok, 11 grudnia podpisał akt abdykacji. - Nie mogłem ponieść ciężkiego brzemienia odpowiedzialności i wypełniać obowiązków króla tak, jak bym tego chciał, bez pomocy i wsparcia kobiety, którą kocham - oznajmił. Powściągliwi Brytyjczycy uznali te słowa za zbyt melodramatyczne, nie wybaczyli królowi, że porzucił koronę i państwo dla „tej kobiety”. Wallis w tym czasie wyjechała do Francji, by uciec przed mediami. Meghan również ukryła się za granicą, w Kanadzie, gdy królowa zwołała w sprawie jej i Harry’ego rodzinną naradę.

W tym samym 1936 roku amerykański magazyn „Time” przyznał Simpson jako pierwszej kobiecie w historii tytuł postaci roku. Musieli opuścić z Edwardem Wielką Brytanię, przeprowadzili się do Francji. Wallis stała się ikoną mody, nosiła ubrania od najlepszych projektantów, prasa opisywała każdy szczegół jej stroju (w 2019 roku za najbardziej wpływową kobietę w modzie uznano Meghan, ubrania i marki, w których się pokazywała, odnotowały wzrost sprzedaży o 200 proc.). Simpson mówiła: - Nie jestem piękna, więc jedyne, co mogę zrobić, to ubierać się lepiej niż inne kobiety. Miała obsesję na punkcie figury, utrzymywała restrykcyjna dietę, twierdziła, że nigdy nie jest się zbyt bogatym ani zbyt szczupłym. Jeden z jej ulubionych projektantów, Amerykanin Main Bocher, ostrzegł kiedyś: - Jeśli jeszcze bardziej zwężę ci tę spódnicę, nie będziesz mogła usiąść. - Wobec tego nie będę w niej siadać- odparła Simpson.

To on zaprojektował jej suknię na ślub z Edwardem, w kolorze, który wymyślił specjalnie na tę okazję: Wallis Blue. Poszarzały błękit pasował do niebieskich oczu i brązowych włosów 41-letniej panny młodej. Była to wtedy jedna z najczęściej kopiowanych kreacji ślubnych (podobnie jak później suknia Meghan). Pobrali się w czerwcu 1937 roku we Francji. Prowadzili beztroskie życie między Paryżem, Lazurowym Wybrzeżem a Miami. Książę, zapytany, jak mu mija czas, odparł, że poranki spędza, pomagając żonie wybrać odpowiedni kapelusz. Pieniądze dostawał od brytyjskiego dworu.

Na tron wstąpił jego młodszy brat, Jerzy VI, ojciec Elżbiety (gdyby nie historia z Wallis Simpson, dzisiejsza monarchini nie zostałaby królową). Wypłacał mu pensję, a także zyski z dwóch zamków, które książę odziedziczył po ojcu. W połowie lat 50. Elżbieta II cofnęła stryjowi apanaże, kiedy opublikowano dokumenty świadczące o jego kontaktach z wysoko postawionymi nazistami. Podczas wojny Edward zachęcał ich do bombardowania Anglii, twierdząc, że w ten sposób opór  jego rodaków osłabnie, co doprowadzi do szybszego zawarcia pokoju. W latach 60. konserwatywni politycy domagali się powrotu z wygnania byłego króla, „skazanego za zbrodnię z miłości”, Elżbieta II była jednak nieugięta.

Po raz pierwszy spotkała się z obojgiem w 1965 roku, gdy książę w londyńskim szpitalu miał operację oka. W 1971 roku wykryto u niego raka krtani w zaawansowanym stadium. Edward zmarł rok później w Paryżu, jego grób znajduje się we Frogmore koło Windsoru, tam gdzie mieszkają Meghan i Harry. Wallis przy okazji pogrzebu po raz pierwszy została przyjęta w pałacu Buckingham. Przeżyła męża o 14 lat, pochowano ją obok niego. Przez 36 lat, które spędzili razem, byli bardzo szczęśliwi, Edward nigdy nie żałował decyzji o abdykacji, choć cierpiał, że nie może odwiedzać rodzinnego kraju. Życie po megxicie Meghan i Harry oznajmili, że zamierzają mieszkać i w Wielkiej Brytanii, i za granicą, prawdopodobnie w Kanadzie.

Życie Meghan i Harry'ego po megxicie

Po rozmowie z wnukiem w cztery oczy, a potem naradzie z udziałem książąt Karola i Williama, królowa wydała oświadczenie: - Chociaż wolelibyśmy, by pozostali członkami rodziny królewskiej w pełnym wymiarze, szanujemy i rozumiemy ich pragnienie bardziej niezależnego życia. Harry oznajmił: -Decyzja, którą podjąłem w imieniu swoim i żony, nie była łatwa. Nie wszystko poszło tak, jak powinno, ale nie było innej możliwości. To, że do tego doszło, wywołało we mnie wielki smutek. Po „rozwodzie” stracili tytuły Ich Królewskich Wysokości, zachowają tylko książęce. Nie będą otrzymywali publicznych pieniędzy i zwrócą 2,5 milionów funtów za remont Frogmore Cottage.

Książę i księżna Sussex nie muszą jednak martwić się o pieniądze. Prywatny majątek Harry’ego wynosi 30 milionów funtów, z czego połowę stanowi spadek po Dianie. Meghan wycenia się na cztery miliony, ale jej potencjał w kwestii zarobków jest większy niż męża. Jeśli wróciłaby do aktorstwa, mogłaby za rolę wynegocjować dziesiątki milionów. Złośliwi twierdzą, że gdyby zagrała samą siebie w słynnym serialu Netflixa o rodzinie królewskiej „The Crown”, dostałaby jeszcze nagrodę Emmy za najlepszą rolę. Meghan i Harry zafundowali koronie zaskakujące zwroty akcji, ale nawet ci, którzy nie pochwalają ich decyzji, życzą im szczęścia na nowej drodze. Zwłaszcza że dziś dziennikarze rzadko są dżentelmenami, a przed tabloidami trudno się schować.