Samolot z Melanią Trump na pokładzie musiał zawrócić do bazy. W środę żona prezydenta USA razem z grupą dziennikarzy wsiadła na pokład maszyny zmierzającej do Filadelfii, gdzie miała wziąć udział w zaplanowanym wydarzeniu. Już na samym początku lotu pasażerowie wyczuli nieprzyjemny zapach oraz zauważyli dym. Z relacji obecnego na pokładzie dziennikarza CNN wynika, że obsługa rozdała wszystkim mokre ręczniki i poleciła użycie ich, gdy zapach - najprawdopodobniej spalenizny - stanie się zbyt drażniący. Pilot postanowił zawrócić i wylądować awaryjnie w bazie Andrews Air Force w stanie Maryland, skąd wystartował zaledwie 10 minut wcześniej.

Awaryjne lądowanie samolotu z Melanią Trump

Jak donoszą amerykańskie media, samolot z 48-letnią żoną Donalda Trumpa wylądował bezpiecznie, a pierwsza dama USA nie wyglądała na zaniepokojoną, gdy opuszczała płytę lotniska. Z pierwszych doniesień wynika, że podczas lotu doszło do "mechanicznej usterki".

Zobacz zdjęcia Melanii Trump w naszej GALERII >>

SPRAWDŹ TEŻ: POGRZEB BOGDANA SAWICKIEGO - podano daty i miejsca uroczystości