Melanie Griffith przeszła prawdziwą metamorfozę. Niemal wszyscy, którzy widzieli zdjęcia z jej sesji zdjęciowej dla amerykańskiego wydania magazynu "In Style" twierdzą, że aktorka kompletnie nie przypomina siebie. I wiele wskazuje na to, że nie jest to jedynie zasługa grafików i komputerowego retuszu. Po zmarszczkach na twarzy 61-letniej nie ma już praktycznie śladu! Internauci twierdzą, że choć gwiazda wygląda teraz o wiele młodziej, to niestety przesadziła trochę z operacjami plastycznymi i botoksem.

Metamorfoza Melanie Griffith

Choć od tamtego czasu minęło już 30 lat, dla wielu Melanie Griffith na zawsze pozostanie seksowną i stanowczą Tess z "Pracującej dziewczyny". Przypomnijmy, że to właśnie za tę rolę aktorka była nominowana do Oscara. W towarzyszącej głośnej sesji rozmowie gwiazda przyznaje, że już wtedy jedną z najważniejszych cech jej charakteru była odporność, bardzo istotna w branży zdominowanej przez wpływowych mężczyzn.

- Byłam twardą laską. Nie zrobiłabym czegoś, czego nie chciałam - wyznała.

Zobacz, jak się zmieniła Melanie Griffith na zdjęciach sprzed spektakularną metamorfozą i po niej już teraz w naszej GALERII >>

SPRAWDŹ TEŻ: JACEK ROZENEK I ROKSANA GĄSKA zaręczyli się!