Nie cichną echa nietypowego koncertu Kasi Kowalskiej pomiędzy blokami w Ciechanowie. Zorganizowane przed tamtejszy urząd miasta wydarzenie, które miało umilić majówkę mieszkańcom osiedla Aleksandrówka II, zakończyło się sporą aferą. Występ popularnej piosenkarki reklamowany był jako okazja na kontakt z muzyką na żywo bez wychodzenia z domu. Mieszkańcy osiedla, na którym odbył się koncert, mieli go bowiem wysłuchać z okien i balkonów. Organizatorzy nie przewidzieli jednak tego, że pomimo zaleceń sporo osób zacznie się gromadzić pod sceną, nie zważając na obowiązujące zasady bezpieczeństwa w trakcie pandemii koronawirusa.

Afera po koncercie Kasi Kowalskiej w Ciechanowie

Po tym jak do sieci trafiły zdjęcia z sobotniego koncertu Kasi Kowalskiej w Ciechanowie, na artystkę wylała się fala krytyki. Internauci zarzucali gwieździe m.in. brak wyobraźni oraz hipokryzję. Sporo osób miało także pretensje do władz miasta za samo organizowanie tego typu imprezy w dobie poważnej sytuacji epidemiologicznej. Sprawa stała się na tyle poważna, że bada ją teraz prokuratura. Prowadzone są czynności wyjaśniające, czy doszło do narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia mieszkańców.

ZOBACZ: Kasia Kowalska zagrała koncert na osiedlu w Ciechanowie. Internauci oburzeni: "Powinna przerwać występ"

W odpowiedzi na zaistniałą sytuację Urząd Miasta Ciechanów zadecydował odwołać kolejny koncert z serii "Koncertowanie pod blokiem". Oficjalny komunikat w tej sprawie wydał Ciechanowski Ośrodek Edukacji Kulturalnej Studio, współorganizator wydarzenia.

Formuła inicjatywy „Koncertowania pod blokami" od początku była jasna. Publiczność mieli stanowić mieszkańcy słuchający muzyki z okien, balkonów oraz internauci dzięki transmisji online. Artyści występowali na przestrzeniach między budynkami wielorodzinnymi. Apelowaliśmy wielokrotnie o taki sposób obcowania z kulturą. Wielokrotnie wyraźnie wskazywano, że organizatorzy i artyści proszą o niegromadzenie się. Ponadto w trakcie trwania wydarzeń przypominano, że w przestrzeni miejskiej nadal obowiązuje konieczność zachowania bezpiecznej odległość 2 metrów czy obowiązek zakrywania ust i nosa. W czasie 5 wydarzeń zastosowano się do naszych oczekiwań, zaleceń oraz zasad sanitarnych.

W związku z tym, że w czasie wczorajszego wydarzenia, tj. występu Kasi Kowalskiej na zielonej przestrzeni pomiędzy blokami przebywało ok. 100-150 osób, nie możemy kontynuować następnych występów, gdyż jest to sprzeczne z pierwotnym zamysłem inicjatywy. Choć równocześnie należy zauważyć, że na targowiskach czy tym bardziej w otwieranych od jutra galeriach handlowych przebywać będzie więcej osób na często mniejszej przestrzeni.

Jako organizator nie możemy odpowiadać za gromadzenie się osób na określonym obszarze, gdyż nigdy nie było to naszym celem. Faktem jest ponadto, iż nie obowiązuje zakaz wychodzenia z domu czy przemieszczania się. Jednak w związku z troską o nasze wspólne bezpieczeństwo oraz uniknięcie dodatkowych kontrowersji, nie będziemy kontynuować kolejnych muzycznych wydarzeń w tej formule  - czytamy w komunikacie Jolanty Grudzińskiej, dyrektor placówki.

Komentarza w tej sprawie udzielił także menedżer Kasi Kowalskiej, Maciej Durczak, czyli prywatnie partner piosenkarki Anny Wyszkoni.

Ten koncert został nieco przeformatowany w stosunku do swojej pierwotnej formuły, to miały być zwyczajowe dni miasta. Nasz koncert był krótszy, publiczność była uprzedzona o konieczności zastosowania środków bezpieczeństwa. Jednocześnie była to szansa na pokazanie innym włodarzom miast, że da się coś takiego zorganizować, że nie trzeba skazywać całego biznesu rozrywkowego na całkowity upadek - powiedział szef agencji Rock House Entertainment w rozmowie z serwisem Pudelek.pl.

ZOBACZ TEŻ: Córka Kasi Kowalskiej nie miała koronawirusa! "Kilkukrotny test tego nie potwierdził"