Od swojej śmierci, Michael Jackson zarobił 310 milionów dolarów, czyli ponad 227 milionów euro. Wraz ze sprzedażą płyt, edycją niepublikowanych materiałów oraz nagrań wideo ta góra pieniędzy ciągle rośnie.

Michael Jackson zabrany przy pomocy Propofolu na tamten świat, nie mógł nawet wyobrażać sobie takiego obrotu spraw. Kwoty zainkasowane przez jego przedstawicieli prawnych z tytułu filmu „This Is It” oraz materiałów nakręconych za kulisami podczas prób do londyńskiego koncertu, który nigdy się nie odbył, są naprawdę imponujące. Sam wspomniany dokument przyniósł ponad 261 milionów dolarów, czyli 191, 5 miliona euro.

Jeżeli przypomnimy sobie, że przed śmiercią finanse Michaela Jacksona były w opłakanym stanie zakrawa to na paradoks. Dzisiaj, 159 milionów dolarów z 400 milionów długów zostało już spłaconych.

Ta maszyna do pieniędzy musi jednak bez przerwy pracować, bo utrzymanie matki Michaela Katherine, zajmującej się Princem Michaelem, 13 lat, Paris, 12 lat i Princem Michaelem II, który ma dzisiaj 9 lat kosztuje. Na przykład dwumiesięczne wakacje w ubiegłym roku zamknęły się okrągłą sumką 115 tysięcy dolarów, czyli ponad 84 tysięcy euro! A nie zapominajmy również o kosztach utrzymania domu rodziny Jacksonów, czy zaległościach podatkowych, gdyż gwiazdor „zapomniał” uregulować należności wobec fiskusa w 2006, 2007 i 2008 roku.

W każdym razie, jeżeli dojdzie do tego, że w Stanach Zjednoczonych umrze profesja adwokata, w tej sprawie, Michael Jackson będzie zupełnie niewinny.