Kilka miesięcy temu Michał Figurski z powodu problemów zdrowotnych niemalże otarł się o śmierć. W "Dzień Dobry TVN" dziennikarz opowiedział o dniu, w którym dostał wylewu.

Jak wspomina trudny pobyt w szpitalu?

- Moja dziewczyna jest moim aniołem stróżem, uratowała mi życie. Wylew pomógł mi stanąć na nogi, nabrać dystansu, bo nie prowadziłem się odpowiednio - wyznał prezenter.

Jakie ma plany na przyszłość?

- Wrócę do dziennikarstwa, bo nie mogę bez niego żyć - dodał Michał Figurski.

 

» PRZECZYTAJ TAKŻE: Michał Figurski - "Nie prowadziłem się odpowiednio, jak na osobę z cukrzycą!"