Kilka tygodni temu pisaliśmy już o ambitnym celu, jaki postawił przed sobą Michał Wiśniewski. Wokalista, który nigdy nie ukrywał, że ma ciągoty do alkoholu i hazardu, postanowił wreszcie zerwać z nałogami.

Niedawno Wiśniewski odwiedził wraz z żoną, Dominiką Tajner, studio "Dzień Dobry TVN", gdzie opowiedział o swojej walce z chorobą alkoholową.

Walczyć z sobą samym, tzn. napić się lampki wina codziennie, wszystko jest ok, póki nie przeszkadza. Co to znaczy napić się pół litra? To jest problem. Za dużo straciłem, żeby nie korzystać z życia pełnymi garściami – wyznał lider zespołu "Ich Troje".

Michał Wiśniewski przyznał też, że zmienił swoje zwyczaje, jednak wcale nie rezygnuje z imprez. Po prostu pije podczas nich... wodę!

Bawię się inaczej, niejednego jeszcze upije woda.

Gwiazdor i jego żona nie ukrywa, że miał wielkie wsparcie ze strony fanów, którzy wspierają go w trwaniu w tym trudnym postanowieniu.

Było wiele pozytywnych komentarzy. W końcu to jest zrobienie czegoś dla siebie, dla rodziny, dla przyjaciół – przyznała Dominika Tajner.

Trzymacie za niego kciuki?

 

» PRZECZYTAJ TAKŻE: Michał Wiśniewski - Wszył sobie esperal?