Wygląda na to, że film "Nic się nie stało" Sylwestra Latkowskiego stanie się powodem kilku konfliktów w świecie show-biznesu. Obraz Latkowskiego krytykowany jest za powierzchowne potraktowanie bardzo poważnego tematu i skupienie się na epatowaniu znanymi nazwiskami zamiast na przedstawieniu konkretów. Dlatego wiele wymienionych w nim osób zapowiedziało już pozwy skierowane przeciwko twórcy filmu. Na ścieżkę sądową chce wejść też Kuba Wojewódzki.

Michał Wiśniewski uderza w Kubę Wojewódzkiego

Dziennikarz odniósł się do umieszczenia jego nazwiska i wizerunku w filmie Latkowskiego poprzez media społecznościowe. W poście na Facebooku uznał swoją obecność w filmie za przejaw "mrocznej fascynacji" jego osobą oraz nazwał Latkowskiego "płatnym medialnym zabójcą". Podkreślił też, że z reżyserem zamierza iść do sądu. Sytuację skomentował Michał Wiśniewski, który podczas live Plejady wyznał, że dziwi go emocjonalne podejście Wojewódzkiego:

Przecież Kuba Wojewódzki jest osobą niewinną. Każdy z nas jest niewinny, dopóki nie udowodni mu się winy. Czy Latkowski pokazał coś, co nie jest prawdą? Kuba Wojewódzki bywał w Zatoce Sztuki, jak i milion innych ludzi. Ja też mogłem tam być. Więc wystarczy prosty komentarz: "nie widziałem", that's it. Kuba Wojewódzki ma się po prostu za osobę absolutnie nietykalną. Wychodzę z założenia, że Kuba jest inteligentnym facetem zgrywającym przygłupa. Jeśli jest inteligentny, to powinien inteligentnie zareagować. Straszenie sądem? Tu nie było nawet inwektyw - mówił.

To nie pierwszy raz, kiedy Michał zabiera głos w tej sprawie. Wcześniej podczas live na swoim profilu komentował sytuację następująco:

Każde pytanie, które jest stawiane, to pytanie o tych celebrytów, którzy zostali wymienieni. Po pierwsze, to nie są celebryci w większości przypadków. Tylko aktorzy, piosenkarze. Wyzywanie ich od celebrytów byłoby co najmniej nie na miejscu. Jedynym chyba celebrytą w tym całym towarzystwie jest właśnie Kuba Wojewódzki. (...)

Kuba, (...) jak jesteś takim cwaniakiem, to może zamiast odciągać uwagę od problemu (...) może by tak te pieniądze, które wydasz na proces, przeznaczyć właśnie na cele charytatywne? Ile dałeś na cele charytatywne w swoim życiu? Ile pomogłeś? Bo na razie tak mi się wydaje, że jedynym celebrytą w tym cały gronie jesteś ty. Facetem, który łazi po ściankach, obija się tu i tam, ktoś mu szepcze w programie do ucha, co ma powiedzieć. To chyba ty jestem tym gościem, który tak krzyczy, że wykorzystano jego wizerunek - mówił Wiśniewski.

Ale chcę cię zapytać, czy ty nie żyjesz z nas? Czy ty byś istniał, jakbyś nie napisał, że Wiśniewski to, Wiśniewski s*amto (...)? Zarzygasz się tu, zarzygasz się tam na kogoś, komuś się w życie ze*rasz. A teraz narzekasz, że ktoś wykorzystał twój wizerunek? Serio?  - dopytywał.