Aktualna sytuacja na świecie jest dramatycznie skomplikowana nie tylko z powodu kryzysu zdrowia. Problemem jest też załamanie gospodarcze, które dotyczy większości branż. Również artystom epidemia nie ułatwia życia. Teatry są puste, plany filmowe również zostały pozawieszane.

Nic dziwnego, że aktorzy i muzycy coraz głośniej mówią o konieczności przestrzegania zasad izolacji. Im dłużej potrwa rozprzestrzenianie się wirusa, tym później wrócą oni do grania spektakli i koncertowania. Źródło ich dochodu, podobnie jak wielu innych grup zawodowych, zostało niemal całkowicie ograniczone.

Michał Żebrowski o wyborach prezydenckich

Michał Żebrowski na co dzień jest dyrektorem Teatru 6.piętro. W rozmowie z dziennikarką TVN24 przyznał, iż gdyby nie oszczędności, miałby poważny problem z utrzymaniem rodziny. Tym trudniej aktorowi zrozumieć, dlaczego politycy skupiają się teraz na przeprowadzeniu majowych wyborów:

To jest nietaktowne, trzeba się puknąć w głowę, to niebywałe chamstwo - mówił podczas wywiadu. Jak można rozmawiać o wyborach w obliczu tragedii tylu ludzi, lekarzy? (...) Staram się nie zarazić, nie opuścić moich najbliższych - powiedział Żebrowski.

Maciej Stuhr: "Niech sobie robią wybory"

Krytycznie do decyzji rządu odniósł się także ostatnio Maciej Stuhr. Aktor postanowił zbojkotować wybory, ponieważ zdrowie jego i jego bliskich jest dla niego ważniejsze.

Powiem coś bardzo niepoprawnego. To taki śmiech rezygnacji - mówił w "Faktach po Faktach".A niech sobie zrobią te wybory, niech sobie wybiorą tego Andrzeja. Niech nam dadzą święty spokój. Na pewno nie pójdę na wybory 10 maja, życie mi miłe. Nie pozwolę też pójść mojej rodzinie. Nie pójdę na wybory. Chciałbym, żeby moja rodzina była zdrowa. To nie jest moment, w którym chciałbym walczyć. Ja się z tego wypisuję, bo jestem wśród najbliższych, których muszę chronić - zaznaczył Stuhr.

Dodajmy, że aby wybory 10 maja mogły się nie odbyć, należałoby  wprowadzić stan nadzwyczajny. Tego kroku nie chce jednać podjąć Prawo i Sprawiedliwość.