Co Mike Tyson ma wspólnego z AK? Takie pytanie rodzi się w głowie niemal wszystkich, którzy widzieli już kontrowersyjny spot, w którym amerykański bokser opowiada o bohaterach Powstania Warszawskiego. Choć wiele osób pochwala to, że międzynarodowej sławy gwiazdor oddaje hołd powstańcom i dziękuje mu za szerzenie wiedzy o ważnych dla Polski i świata wydarzeniach sprzed kilkudziesięciu lat, wylała się na niego fala krytyki. Pojawiło się mnóstwo głosów negatywnie oceniających fakt, że Tyson występuje w nagraniu w opasce z symbolem Armii Krajowej. - To profanacja! - grzmią internauci. Pojawiły się też zarzuty kryptoreklamy. Bokser ma tam bowiem na sobie koszulkę z widocznym logo napoju energetycznego. Co warto zaznaczyć, filmik z Tysonem ukazał się na oficjalnych profilach producenta napoju, firmy Food Care (dawniej Gellwe). Twórcą i sponsorem spotu jest z kolei Wiesław Włodarski, prezes i założyciel firmy. Co więcej, internauci zwracają też uwagę na to, że Mike Tyson czyta przygotowany wcześniej tekst.

Mike Tyson o Powstaniu Warszawskim

Filmik "Mike Tyson on the Warsaw Uprising" ma już ponad 140 tys. wyświetleń na YouTube. Twórcy spotu wyłączyli możliwość jego komentowania, prawdopodobnie ze względu na falę negatywnych opinii odnośnie opaski na ramieniu boksera. Wzbudzające skrajne emocje wideo możecie obejrzeć w całości poniżej. Z kolei zdjęcia boksera i jego rodziny znajdziecie w GALERII >>. Zgadzacie się z opinią internautów?

SPRAWDŹ TEŻ: POGRZEB KORY: ustalono datę i miejsce. Gdzie i kiedy?