O rozstaniu Mikołaja Roznerskiego i Marceliny Zawadzkiej mówiło się już w październiku 2017 roku. Para nie chciał jednak komentować doniesień medialnych na ten temat. I o ile z czasem Marcelina zaczęła spotykać się z przystojnym brazylijskim modelem i aktorem, Leonardem Marquesem, o tyle Mikołaj Roznerski nie ujawniał szczegółów swojego życia prywatnego. Dopiero teraz aktor odniósł się do zamieszania medialnego wokół końca ich związku. Co dokładnie powiedział na łamach magazynu Party?

Mikołaj Roznerski o rozstaniu z Marceliną Zawadzką

Aktor w wywiadzie nie ukrywał, że ma dość medialnych plotek na temat rozstania z Marceliną Zawadzką. Roznerski uważa bowiem, że w mediach zrobiono z niego "bawidamka":

„Zrobiono ze mnie jakiegoś bawidamka i przyprawiono mi gębę człowieka, który nie może sobie ułożyć życia osobistego. 90 procent tego, co o mnie napisano, to bzdury! (…) Chcę grać, wychowywać spokojnie syna. Kiedyś na pewno będę miał żonę i więcej dzieci, ale to jest moje życie!”

Mikołaj Roznerski o swoim synu

Mikołaj Roznerski pozwolił sobie też na dość zaskakujące wyznanie dotyczące życiowych priorytetów:

„Wolałbym osiągnąć sukces prywatny. Chciałbym dawać coś od siebie, ale też dostawać coś w zamian. Po prostu współgrać i uzupełniać się z drugą osobą. Teraz najbardziej chciałbym się jednak na chwilę zatrzymać, pójść z synem w góry czy ugotować mu zwykły rosół albo przeczytać książkę i mieć chwilę, by się nad nią zastanowić.”

CZYTAJ TEŻ: SZYMON MAJEWSKI krytykuje Luisa Fonsi za występ z playbacku w Zakopanem! „Mi to pasito!” Co jeszcze napisał?

Jak się zatem okazuje, aktor stawia póki co na wychowanie syna, któremu chce poświęcić jak najwięcej czasu i uwagi.

Czy młody i przystojny aktor jeszcze kiedyś się zakocha? Czy łatka, którą Mikołajowi Roznerskiemu przyprawiły niektóre media, będzie od tej pory dystansowała do niego kobiety, które nie będą chciały się spotykać z „bawidamkiem”?