Nowy teledysk Miley Cyrus "Malibu" to dziś największe wydarzenie w sieci. Miley długo milczała, a jak wiadomo nowa płyta Cyrus jest niecierpliwie oczekiwana przez jej fanów. "Malibu" jest więc prawdziwą senacją! Nowy klip Miley Cyrus już ma prawie 4 miliony wyświetleń (!), a fani gwiazdy zamieszczają w mediach społecznościowych nagrania swoich reakcji na ten zaskakujący teledysk. A dlaczego zaskakujący? Bo Miley prezentuje w Malibu zupełnie nowy wizerunek! A właściwie: nowy-stary. Bo przecież już kiedyś gwiazda tak wyglądała. Było to zanim stała się wyzwoloną, niepokorną artystką, epatującą swoją seksualnością, eksponującą nagie ciało i szokującą podczas koncertów. Ci, którzy pamiętają Miley Cyrus z dawnych lat, uśmiechną się więc do siebie - stara Miley wróciła!

Przypomnijmy, że gdy  słynny serial Disneya "Hannah Montana" zszedł z anteny, Miley Cyrus postanowiła zerwać z wizerunkiem słodkiej gwiazdy pop, uwielbianej przez dzieci i ich rodziców, i stać się wyzwoloną kobietą, która wzbudza kontrowersje. Skandaliczne zachowania na scenie, słynny twerking podczas występu z Robinem Thickiem, szokujące sesje i wyznania. Miley była skandalistką! Ale wygląda na to, że w momencie, gdy już wszyscy przyzwyczaili się do prawie nagiej, zawsze wyzywającej i skandalizującej Miley Cyrus, ona... znów zaskoczyła!

Miley, wróciłaś! - tak brzmią komentarze pod teledyskiem "Malibu", w którym Cyrus zerwała ze skandalicznym wizerunkiem. Dodajmy, że "Malibu" to pierwszy singiel promujący nadchodzącą nową płytę Miley Cyrus. W teledysku zobaczymy subtelną, dziewczęcą, zmysłową dziewczynę, o której wszyscy już zapomnieli. Miley biega po plaży, śpiewa na tle wodospadów i wzgórz oraz tańczy z wdzięcznym uśmiechem na twarzy, tym razem nie wulgarnie i bez niestosownych atrybutów. 

Skąd ta zmiana? Podobno z tęsknoty za byłym narzeczonym, przystojnym aktorem Liamem Hemsworthem. Po zerwaniu Miley z Liamem jej wizerunek stał się najbardziej radykalny: był jeszcze bardziej kontrowersyjny, a według niektórych wręcz niestosowny. Liamowi nie podobała się taka "nowa" Miley. W tamtym momencie kariery o powrocie Miley Cyrus do jej byłego chłopaka nie było więc mowy. A jak będzie teraz...?

Spacerując, oglądaliśmy zachody słońca. Chciałam spędzić tu resztę życia, po prostu z Tobą rozmawiając. Wytłumaczyłbyś mi prąd, ja bym się uśmiechała, mając nadzieję, że zostanę taka i nic się nie zmieni. I to będziemy my. Tylko przez chwilę. Czy my istniejemy? Wypowiadam życzenie, by odpłynąć z prądem - śpiewa Miley Cyrus w "Malibu".

Słowa nowej piosenki Miley Cyrus są bardzo sugestywne i możemy przypuszczać, że nagłą zmiana wizerunku piosenkarki rzeczywiście jest wywołana nieustającą tęsknotą za niedoszłym mężem (pamiętacie, że Miley i Liam byli zaręczeni???).

Czy Liamowi spodoba się ta zmiana? Cóż, fani Miley Cyrus na pewno są zachwyceni. Teledysk "Malibu" obejrzycie poniżej