Monika Kuszyńska na początku swojej kariery zdecydowała się na odważny krok i zapozowała w gorącej, rozbieranej sesji dla magazynu "CKM".

Choć wokalistka nie może narzekać na efekty tych zdjęć, to okazuje się, że gdyby mogła cofnąć teraz czas, to nigdy by się na to nie zdecydowała! Dlaczego Kuszyńska uważa, że to nie była najlepsza decyzja?

- Stwarzałam pozory, że jestem wyzwoloną, pewną siebie, a w środku byłam zupełnie inna: wrażliwa i delikatna, zahukana. Bardzo podupadłam we własnej samoocenie, mimo że byłam na tej sesji taka piękna i sexy. Okazało się, że nie umiem się zmierzyć z wizerunkiem seksbomby - wyznała w rozmowie z "Super Expressem" Monika Kuszyńska.

Rozumiecie jej rozterki?

 

» PRZECZYTAJ TAKŻE: Monika Kuszyńska - "Musiałam uwolnić się od Jansona!"