Monika Miller nie zawsze była tak pewna siebie. Wnuczka premiera Leszka Millera opublikowała na Instagramie szczery wpis, w którym dzieli się swoją historią. 22-latka zdradziła, że już we wczesnym dzieciństwie była ofiarą przemocy psychicznej. Słuchanie złośliwych i brutalnych komentarzy ludzi z otoczenia na temat swojego wyglądu bardzo negatywnie wpłynęło na jej poczucie wartości.

- Na niektórych ludzi szkoda słów... Dużo z was pisze mi na co dzień wiele przemiłych i kochanych rzeczy, szczególnie jeżeli chodzi o mój wygląd. Nie zawsze tak było. Był okres w moim życiu kiedy bałam się patrzeć w lustro, a co dopiero robić sobie zdjęcia. Byłam małą dziewczynką kiedy wmówiono mi że jestem „brzydka” że mam „ryj jak świnia” i tak już zostałoWychodzenie z kompleksów zajęło mi bardzo długo, ale było warto, zawsze jest warto. Kiedy przypominam sobie że kiedyś byłam w takim stanie, naprawdę mi siebie szkoda i nie mogę uwierzyć że ludzie potrafią sobie nawzajem robić takie paskudztwa. Powinniśmy pomagać sobie nawzajem, a nie utrudniać funkcjonowanie w tym społeczeństwie - napisała na Instagramie - napisała na Instagramie.

Monika Miller o swoich kompleksach

Monika Miller zamieściła emocjonalny post w sieci zaledwie kilka dni przed premierową emisją odcinka programu Mai Sablewskiej pt. "SOS - Sablewska od stylu" ze swoim udziałem. Nagrano go jeszcze przed tragiczną śmiercią jej taty. Wnuczka Leszka Millera zdradziła, że zdecydowała się wziąć w nim udział m.in. dlatego, że nie do końca wiedziała, jaki rodzaj ubrań pasuje do jej obecnej figury. Monika Miller wyznała tam bowiem, że jakiś czas temu schudła aż 17 kg.

Nie wiem tak naprawdę, co do mnie pasuje, a czego nie powinnam nosić - powiedziała na planie programu.

Zdjęcia Moniki Miller znajdziecie w naszej GALERII >>

SPRAWDŹ TEŻ: MONIKA MILLER uhonorowała zmarłego ojca tatuażem [FOTO]