Monika Zamachowska i Zbigniew Zamachowski spotykali się od 2011 roku. 3 maja 2014 stanęli natomiast na ślubnym kobiercu, deklarując wzajemną miłość. I choć przez lata wydawało się, że stanowią perfekcyjnie dobraną parę, po 10 latach ich związek niestety dobiegł końca. Dziennikarka szybko potwierdziła rozstanie, aktor zaś wydał jedynie sformułowane w sposób dyplomatyczny oświadczenie. Niewielu jednak spodziewało się, że tak szybko poznamy powody zakończenia relacji.

Monika Zamachowska komentuje rozstanie ze Zbigniewem Zamachowskim

Teraz Monika Zamachowska zdecydowała się udzielić wywiadu, w którym opowiedziała o rozpadzie związku z aktorem. Niektóre fakty są szokujące.

W rozmowie tygodnikiem "Wprost" dziennikarka wyznała:

Bycie zakochaną przez dziesięć lat było niezwykle męczące, bo jednostronne.

Dziennikarka ujawnia też, że w związku problemem była zdrada:

Byłam w szoku. Jest coś takiego, jak codzienność w związku, ale mnie cały czas wydawało się, że lecę na skrzydłach miłości. Gdy mąż się wyprowadził, zadzwoniła do mnie jego prawniczka, właściwie moja prawniczka. Powiedziała, że nasz styczniowy wyjazd był ostatnią, nieudaną próbą ratowania małżeństwa. Uświadomiłam sobie, że byłam naiwna, że miałam w głowie fałszywy obraz rzeczywistości. Wydawało mi się, że kłopoty, które mieliśmy – ze zdradą męża włącznie - to były kłopoty jak w innych związkach - przyznała szczerze.

Monika Zamachowska ujawnia także, że jedną z przyczyn małżeńskich konfliktów były również jej dzieci. Podobno Zbigniew Zamachowskich chciał, by wyprowadziły z domu.

Zbyszkowi bardzo zależało, żeby się wyprowadziły, żeby ich nie było w domu. [...] Dla matki wybór dzieci albo mąż, nie istnieje i nie może istnieć. Na szczęście to jest instynkt, nie muszę tego racjonalizować - podkreśliła Monika Zamachowska.

Mam też własną ocenę tej sytuacji i ona brzmi tak: Moje dzieciaki są fantastyczne! Wyrosły na mądrych, świadomych, współczujących ludzi. Kocham ich najbardziej na świecie. Powiem więcej, to one w moim życiu liczą się najbardziej - dodała.

Monika Zamachowska wyznała również, że małżonek narzekał też na to, że ujawnia mediom zbyt wiele szczegółów z ich życia.

Gwiazda pokreśliła, że po rozwodzie ma zamiar wrócić do poprzedniego nazwiska, a obecnie może liczyć na wsparcie bliskich w tym teściów:

Dzwonią do mnie nawet rodzice Zbyszka i pytają, kiedy przyjadę. W mediach społecznościowych wspierają mnie obcy ludzie. To jakieś błogosławieństwo, nie zostałam potępiona - zauważyła.

ZOBACZ TAKŻE: Monika Zamachowska komentuje rozstanie ze Zbigniewem Zamachowskim. Słowa dziennikarki nie pozostawią złudzeń