Monika Zamachowska i Zbigniew Zamachowski rozstali się po 10 latach związku. Dziennikarka oficjalnie potwierdziła zakończenie związku, a szczegółami jego rozpadu podzieliła się w rozmowie z jednym z magazynów. Gwiazda zapowiedziała również w rozmowie, że po rozwodzie nie będzie już posługiwała się nazwiskiem męża. Jak się jednak okazało, nie czeka do sądowej rozprawy. W telewizji już podpisaną ją inaczej.

Monika Zamachowska zmieniła nazwisko?

Tuż po ślubie ze Zbigniewem Zamachowskim, Monika Zamachowska przyznała w rozmowie z dziennikiem "Super Express", że nie żałuje, zmiany nazwiska, mimo że największą rozpoznawalność zdobyła jako Monika Richardson. Dziennikarka wyrażała wówczas nadzieję, że nie zmieni go do końca życia.

W niedawnej rozmowie z tygodnikiem "Wprost", w której opowiedziała o rozstaniu aktorem, wyznała, że jednak wraca do nazwiska Richardson, które otrzymała po ślubie z pierwszym mężem, Rickiem Richardsonem.

Po rozwodzie mam zamiar wrócić do nazwiska Richardson, które jest doskonale pamiętane w kontekście mojego największego zawodowego sukcesu, czyli programu "Europa da się lubić". Nie jestem gwiazdką jednego sezonu. Wolałabym też, żeby nikt nie zarzucał mi tego, co napisał jeden z internautów, że jestem typem, który "bez faceta nie potrafi żyć". Potrafię. Pytanie, czy chcę - wyznała.

Jak się okazuje, dziennikarka nie czeka jednak na oficjalne orzeczenie sądu. W sobotę na antenie TVN24 mogliśmy zauważyć, że znów chce być znana jako Monika Richardson. Gwiazda ta właśnie została podpisana na pasku, gdy rozmawiała z prowadzącą o śmierci księcia Filipa.

Decyzja o zmianie nazwiska w obliczu ujawnionych niedawno powodów rozpadu małżeństwa, jest jak najbardziej zrozumiała.

ZOBACZ TAKŻE: Monika Zamachowska o związku ze Zbigniewem Zamachowskim. Dziennikarka zdradziła, co było przyczyną rozpadu małżeństwa