Około 35 proc. kobiet po trzydziestce ma problem z przebarwieniami, a po 50. roku życia zna je z autopsji aż 90 procent. Jeśli raz się pojawią, wystarczy im nawet odrobina światła, a co gorsza, zaproszeniem dla nich jest także promieniowanie cieplne IR.

Permanentny parasol

Bez słońca komórki barwnikowe (melanocyty) nie zaczną produkować większych ilości melaniny. A więc nie pojawią się zaburzenia w syntezie barwnika, nadającego skórze złoto-brązowy kolor. Żadne filtry na rynku nie są totalnymi blokerami, ale noszenie ich w słoneczne dni jest absolutnie obowiązkowe. Powinny być one aplikowane co 2-3 godziny i mieć wskaźnik SPF nie niższy niż 30. Warto zabezpieczać się przed UV na inne sposoby, także zakładając kapelusz czy duże przeciwsłoneczne okulary.

- Wodoodporny sztyft przeciwsłoneczny SPF 50 włoskiej marki Equilibra z 15% aloesu z naturalnym składnikiem o działaniu IR. Nie zawiera parabenów, wazeliny, silikonów. Bez dodatku perfum.

- Krem przeciwsłoneczny SPF50+ francuskiej marki dermokosmetyków Alphanova aplikuje się tak samo jak dezodorant roll-on. Wzbogacony w Aloe Vera, olej Jojoba i Taman.

Antyoksydacyjne produkty z witaminą C przepięknie rozjaśniają naskórek, a także wpływają na jego głęboką odnowę. Dobrej jakości serum z witaminą C (fotostabilne, z 10-25-proc. zawartością kwasu L-askorbinowego) najlepiej nakładać rano, wtedy zadziała prewencyjnie i ochroni przed wolnymi rodnikami. Genialne połączenie, które kochają dermatolodzy, to witamina C z kwasem ferulowym (uspokaja on nadaktywność melanocytów). Wieczorem można aplikować lekko złuszczające preparaty z kwasem kojowym, azelainowym, salicylowym czy mlekowym. Ale ostrożnie - żeby nie podrażnić dodatkowo skóry. Lepiej robić to delikatnie i regularnie. Wszelkie kwasy nakładane wieczorem łączą się z filtrami w dzień. To wierna sobie para, której lepiej nie rozdzielać.

- Serum rozjaśniające z witaminą C The Future Is Bright polskiej marki Oio Lab. Unikalne połączenie skutecznej formy witaminy C (15%) z tłoczonymi na zimno olejkami z ostropestu, nasion dzikiej róży, ogórecznika i żurawiny.

- Serum rozjaśniające Glow polskiej marki Olivia Plum z zawartością oleju z dzikiej róży, ekstraktu z aceroli i zielonej herbaty oraz dodatkiem stabilnej formy witaminy C.

Profesjonalny wybielacz

Dermatolodzy mają swoje sposoby na walkę z plamami pigmentacyjnymi. Lista zaczyna się od delikatnych peelingów chemicznych, przez kuracje depigmentacyjne, po których skóra mocno się złuszcza, aż po lasery. Wszystko zależy od wielkości i rodzaju przebarwień. Leczenie jest zawsze indywidualne. Dobra wiadomość jest taka, że w większości wypadków kończy się ono sukcesem. Zła - rozjaśnianie dotyczy także piegów. Jeśli więc lubimy te wesołe plamki, zabezpieczajmy się przed promieniowaniem słonecznym i nie dopuśćmy do tego, by zamieniły się w coś, co przestanie nas cieszyć.