W pierwszym odcinku 10. sezonu "Nasz nowy dom" widzowie mogli poznać panią Beatę, która wraz z synami mieszkała na Podlasiu. Kobieta po rozwodzie z mężem, który zaniedbywał rodzinę, samotnie wychowywała 11-letniego Nikodema i 15-letniego Kacpra. Ich sytuacja była dramatyczna - partner Beaty nie opłacał rachunków za mieszkanie i nie spłacał rat kredytu, a oprócz tego nadużywał alkoholu. W końcu rodzina musiała opuścić mieszkanie, ale nie miała gdzie się przeprowadzić. Katarzyna Dowbor wraz z ekipą budowlaną wyremontowała dla nich stary wiejski domek w Antoninie po zmarłych dziadkach.

"Nasz Nowy Dom": dom pani Beaty z Antonina podpalony! Policja ma już podejrzanego

Niestety, jak się okazuje, pani Beata z synami znów nie mają gdzie mieszkać. W ich domu w Antoninie wyremontowanym przez ekipę programu "Nasz nowy dom" wybuchł pożar, który strawił cały dobytek. Apel o pomoc dla rodziny wystosował Burmistrz gminy Ciechanowiec na Faceboooku. 

- Burmistrz Ciechanowca zwraca się z gorącym apelem o pomoc finansową pogorzelcom z naszej gminy. 18 lipca 2020 r. pożar strawił w całości budynek mieszkalny rodziny zamieszkałej w Antoninie. Samotna matka z dwójką dzieci straciła dach nad głową i całe wyposażenie znajdujące się we wnętrzu domu. W 2017 roku dom został wyremontowany w ramach programu Telewizji Polsat „Nasz nowy dom”. Spłonęło wszystko, sytuacja rodziny jest bardzo trudna.

Udało się już zatrzymać mężczyznę podejrzanego o podpalenie domu pani Beaty, który przyznał się do winy.

- Zatrzymany mężczyzna zostanie doprowadzony do sądu w piątek. Do tej pory usłyszał zarzut podpalenia domu w Antoninie. We wtorek przyznał się do winy. Na tę chwilę mogę tylko dodać, że poszkodowana go znała, ale na informowanie o motywach i okolicznościach podpalenia jest jeszcze za wcześnie - powiedział podinspektor Tomasz Krupa w rozmowie z "Faktem".

Pomoc finansową dla pani Beaty i jej synów można przekazać na specjalne konto założone przy Stowarzyszeniu Rodzina w Ciechanowcu:
Nr 32 8749 0006 0000 7719 2000 0130 z dopiskiem „ Dla Beaty”.