Natalia Dawidowska ogólnopolską popularność zdobyła dzięki udziałowi w drugiej edycji "Big Brothera". 30-latka od samego początku była jedną z najbarwniejszych postaci reality show TVN7 i wzbudzała ogromne emocje wśród telewidzów. Po zakończeniu programu Natalia postanowiła wyjechać za granicę. Niestety, krótko po tym, jak zamieszkała w Londynie, lekarze zdiagnozowali u niej raka piersi. Jak poradziła sobie z tą sytuacją? 

Natalia Dawidowska z "Big Brothera" usunęła obie piersi

Pochodząca z Rumi 30-latka w rozmowie z dziennikarką "Dzień dobry TVN" zdradziła, że pierwsze niepokojące symptomy pojawiły się u niej w styczniu. Wówczas Dawidowska zaobserwowała, że z jej sutka sączy się krew. Mimo to, nie chciała umówić się na wizytę u lekarza. Jednak za namową koleżanki, zmieniła zdanie i udała się do specjalisty. 

- Później został wyczuty przeze mnie guzek, który był właśnie umiejscowiony bardzo blisko sutka. No i potem, no niestety, dodatkowo doszedł ból (...) Gdyby nie moja przyjaciółka, Ewelina, która jest razem ze mną tutaj właśnie w Anglii, gdyby ona mnie tak naprawdę nie zaciągnęła do samochodu, nie zawiozłaby mnie na SOR tutaj do szpitala (...) to do dnia dzisiejszego podejrzewam, że bym nawet nie wiedziała, że mam raka -wspomina. 

Natalia zdardziła, że po usłyszeniu niepokojącej diagnozy nie załamała się, starała się zachować spokój i wierzyła w to, że wszystko będzie dobrze. Postawę 30-latki doceniła jej lekarka, która powiedziała, że chciałby, żeby każdy z pacjentów przechodził chorobę w taki sposób jak ona.

- Ja tak naprawdę miałam, mam duże szczęście, że mi się udało w taki sposób po prostu przejść, że doszło w przeciągu jednego miesiąca do zrobienia wszystkich badań, do zrobienia operacji i w chwili obecnej mogę siedzieć, bo prawda jest taka, że kto wie... 

Uczestniczka ubiegłorocznej edycji "Big Brothera" ze łzami w oczach wyznała, że w obie przed nawrotem choroby nowotworowej, zdecydowała się na usunięcie obu piersi. 

- Ja podjęłam decyzję, że wycinamy po prostu obie piersi od razu, żeby nie było możliwości nawrotu tej choroby. (...) Wielokrotnie o tym mówiłam - pomimo tego, że wyglądam jak wyglądam, że mam styl bardziej męski, niż kobiecy, że zajmuję się bardziej męskimi rzeczami, to nie oznacza, że ja nie jestem kobietą. Ja się urodziłam kobietą, ja jestem kobietą i ja siebie akceptuję jako kobietę. Ja mam dopiero 30 lat, a ja już jestem po raku piersi. (...) Jeżeli u mnie wyjdzie bardzo duże obciążenie genetyczne, skończy się to chemioterapią. To jest ryzyko każdej kobiety i wiele kobiet tego nie rozumie.

Natalii życzymy dużo zdrowia!

ZOBACZ TAKŻE: Natalia Dawidowska - kim jest uczestniczka "Big Brother 2" w TVN 7 prywatnie i zawodowo?