Śmierć Anny Jantar w katastrofie lotniczej była dla milionów Polaków ogromnym szokiem. Odejście zaledwie 30-letniej piosenkarki najtrudniejsze było jednak dla jej bliskich - mamy Haliny Szmeterlingi, męża Jarosława Kukulskiego i córeczki gwiazdy Natalii, która miała wtedy zaledwie 5 lat.

Sama wokalistka stała się swoistą opiekunką pamięci o swojej sławnej mamie i nagrała nawet kiedyś własną wersję jej największego przeboju "Tyle słońca w całym mieście".

Niedługo do księgarń trafi też wyjątkowa biografia Anny Jantar autorstwa Marcina Wilka. To pierwsza książka o piosenkarce, przy której powstawaniu wzięła udział także jej córka. Kukulska wspomina w "Tyle słońca" moment, gdy dowiedziała się o śmierci mamy.

- Pamiętam, jak babcia wyrwała mi z rąk bukiet i rzuciła go na ziemię. Pamiętam karetki pogotowia, które reanimowały rodziny zabitych pasażerów. Resztę znam z opowiadań - wyznała Natalia Kukulska.

Strata córki była też trudna do zniesienia dla Haliny Szmeterling. Babcia gwiazdy wyznała, że tylko dla niej udało się jej jakoś przetrwać ten czas.

- Gdyby Ania nie pozostawiła po sobie Natalii, nie wiem, co by się ze mną stało.

 

» PRZECZYTAJ TAKŻE: Natalia Kukulska - Chciała zakończyć karierę?