Natalia Lesz zaśpiewała podczas sylwestrowego koncertu w Warszawie zorganizowanego przez stację Polsat. Gwiazda zaprezentowała trzy utwory i nie da się ukryć, że błyszczała na scenie.

Natalia błyszczała nie tylko za sprawą swoich występów, ale także dzięki kreacji. Wokalistka pojawiła się w eleganckiej, krótkiej sukience "bombce", która w całości była pokryta błyszczącymi kamyczkami. Wygląda na to, że Natalia zna się na modzie i doskonale wie, że błyszczące aplikacje to najmodniejszy trend w karnawale.

Ponadto, Natalia zszokowała warszawską publiczność - podczas wykonania jednego z utworów wokalistka... pocałowała swoją tancerkę.